Alżbeta Lenska znów trafiła do szpitala. Półtora roku temu przeszła operację mózgu

Alżbeta Lenska trafiła do szpitala. Wcześniej, półtora roku temu, aktorka spędziła długi czas na OIOM-ie po pęknięciu tętniaka mózgu. Musiała wówczas przejść poważną operację. "Myślałam, że wykorzystałam już limit operacji" - mówi aktorka.

Alżbeta Lenska zaczęła 2020 rok w szpitalu

Alżbeta Lenska trafiła do szpitala. Dla aktorki znanej z seriali „Ojciec Mateusz” czy „Pierwsza miłość” nowy rok nie rozpoczął się najlepiej. Z opublikowanego przez Lenską na Instagramie wpisu wynika, że podczas urlopu we włoskim Bolzano miała wypadek.

„Witam was w 2020 roku w nowym wydaniu – a konkretnie ulepszonym o tytan w ręce. Myślałam, że wykorzystałam już limit operacji, a jednak szpitale chyba za mną tęsknią. Ponoć wszystko poszło wzorowo, dlatego opuszczam z pięknym widokiem kurort w Bolzano pełna nadziei, że ręka wróci do użytku” – napisała aktorka.

Alżbeta Lenska miała tętniaka mózgu

Aktorka serialu „Ojciec Mateusz” półtora roku temu miała poważne problemy ze zdrowiem, przez co spędziła kilka tygodni w szpitalu. Lenska miała tętniaka mózgu, który pękł, kiedy aktorka w maju 2018 roku występowała na scenie. Długo dochodziła do siebie na OIOM-ie.

„Coś strzeliło w głowie, nie mogłam oddychać, przewróciłam się, wyłam z bólu, nie wiedziałam, co się dzieje” – wspominała później aktorka.

„Jedna na trzy osoby nie dojeżdża po czymś takim do szpitala” – podkreślał wówczas jej mąż, aktor Rafał Cieszyński.

Lekarze nie ukrywali przed Lenską, że może nie przeżyć operacji. Po wszystkim aktorka przyznała, że prosiła męża, by w jej imieniu pożegnał ich dzieci – 7-letnią wówczas Zosię i 4-letniego Antka.

„Płacząc kazałam Rafałowi przekazać Zosi i Antkowi, że ich kocham. Nie chce wam mówić, co czułam, co przeżyłam i ile bólu i cierpienia przeżyłam, ale powiem wam jedno – myślałam, że mnie straci mój mąż. Przez chwilę myślałam, że to koniec – przyznała Lenska.

Autor: Maria Staroń

Komentarze
Czytaj jeszcze: