Anna Lewandowska przedstawiła swoją "następczynię". Zabrała Klarę na scenę! [ZDJĘCIE]

Anna Lewandowska zabrała ze sobą córkę na grupowy trening. Podczas gdy ona prowadziła ćwiczenia, Klara zacięcie jej wtórowała. "Chyba mam już swoją następczynię" - ogłosiła dumna mama 5-letniej dziewczynki.

Anna Lewandowska – dzieci

Życie rodzinne Anny Lewandowskiej wzbudza równie duże emocje co jej poczynania zawodowe. Trenerka i jej mąż Robert Lewandowski wychowują wspólnie dwie córki – i chociaż nie mogą narzekać na nadmiar wolnego czasu, zawsze podkreślają, że to właśnie rodzina jest dla nich najważniejsza. Ania zdecydowała się ostatnio zdradzić fanom, jak radzi sobie z łączeniem pracy z opieką nad pociechami. Przyznała, że nie zawsze wszystko jest proste.

Tam, gdzie mogę, zabieram dziewczynki ze sobą. Jeśli nie jest to możliwe, to pomagają nam nasze kochane babcie i niania

– zdradziła i przyznała, że zdarza jej się mieć wyrzuty sumienia, że nie zawsze może być przy Klarze i Laurze.

Anna Lewandowska z Klara na scenie

W miniony weekend Anna Lewandowska poprowadziła trening w łódzkiej Atlas Arenie. Na spotkanie z „Lewą” przyszło ponad 1,2 tys. osób. Trenerka pojawiła się na scenie w towarzystwie swojego Healty Teamu oraz 5-letniej Klary. Żona Roberta Lewandowskiego przyznała, że córce bardzo zależało na tym, by z nią być. Podczas treningu nie ustępowała mamie i zawzięcie wykonywała kolejne ćwiczenia. Ania nie kryła, że rozpiera ją duma. Okrzyknęła Klarę „swoją następczynią”.

Z Klaruni jestem taaak bardzo dumna! Tak bardzo chciała być dzisiaj ze mną! Chyba mam już swoją następczynię

– podpisała wrzucone do sieci wideo, na którym córka robi u jej boku tzw. burpees.

Po evencie w Łodzi mocno podekscytowana Lewandowska zwróciła się też z podziękowaniami do swoich współpracowników oraz fanów.

Życie jest piękne! Jestem szczęśliwa, że w życiu działam z pasją! Kocham was i jestem totalnie wzruszona dzisiejszym dniem. Daliście czadu, jestem z was bardzo dumna! 

– napisała.

fot. Instagram/@annalewandowskahpba

Autor: Maria Staroń

Komentarze
Czytaj jeszcze: