Barbara Kurdej-Szatan za bardzo rozpięła koszulę. Zdania fanów podzielone

Aktorka uwielbia dzielić się swoim życiem zawodowym i prywatnym w mediach społecznościowym. Na jej profilach nie brakuje więc mnóstwa zdjęć i filmików pokazujących Barbarę Kurdej-Szatan w różnych okolicznościach. Ostatnie zdjęcie gwiazdy wzbudziło jednak nie lada kontrowersję i doprowadziło do zagorzałej dyskusji między fanami. Poszło o widoczną na zdjęciu pierś.

Celebryci dobrze wiedzą, że fanom nie da się dogodzić. Jedni przez to nie prowadzą profili na serwisach społecznościowych, inni ograniczają się tylko do podawania konkretnych informacji, a jeszcze inni nie zważając na opinie dzielą się tym, na co mają ochotę. Basia Kurdej-Szatan należy do tej ostatniej grupy. Aktorka chętnie publikuje zdjęcia i filmiki związane z jej pracą oraz życiem prywatnym. Ostatnio Kurdej-Szatan pokazała, jak podczas kąpieli śpiewa z córką. Teraz dyskusja toczy się wokół zdjęcia, którym wczoraj aktorka życzyła internautom miłego dnia. Uśmiechnięta Basia zapozowała bowiem w mocno rozpiętej koszulowej sukience. Uwaga fanów skupiła się na tym, co znajdowało się pod nią – koronkowy top, który z tej perspektywy wyglądał jak biustonosz. 

"Dla popularności to i cycek się pokaże...", "Nie rozumiem, po co ten biust na wierzchu...", "Wszystko super, żeby nie ta pierś", "Czemu pierś na wierzchu?", "Mi się wydaje, że nie chodzi o pierś, tylko że biustonosz to coś intymnego, a takich rzeczy nie wystawia się dla wszystkich. Po co odkrywać to, co powinno być zakryte albo tylko dla partnera? Niedługo kobiety na golasa będą zdjęcia wstawiać" – pisały osoby, które nie pochwalały tego, że Kurdej-Szatan pochwaliła się zdjęciem z tak sporym dekoltem. 

Większość fanów była jednak zachwycona. Komplementowała dobór pierścionka pod kolor topu, zachwycała się wdziękami aktorki. Niektórzy swoimi fantazjami zapędzali się zdecydowanie za daleko. Wśród tych pozytywnie nastawionych do zdjęcia pojawiły się głosy broniące aktorki. Fani zwracali uwagę, że widoczny jest tylko biustonosz (o topie Basia napisała w komentarzu, który nie wszyscy przeczytali – przyp. red.), a także pytali, czy dla oburzonych istnieje różnica między "staniczkiem" a strojem kąpielowym. 

"Jak się ma taki ładny dekolt, to można pokazywać" – tym komentarzem można podsumować, jakie podejście miała większość komentujących.

Autor: Natalia Piotrowska

Komentarze
Czytaj jeszcze: