Beata z "Love Island" miała wypadek samochodowy. "Wszędzie lała się krew"

Beata Grucela wzięła udział w pierwszej polskiej edycji reality show "Love Island. Wyspa miłości". Choć kobieta nie wygrała programu, zebrała spore grono fanów, z którymi utrzymuje stały kontakt poprzez media społecznościowe. To właśnie tam kobieta podzieliła się szokującą relacją. Okazuje się, że uczestniczka telewizyjnego show miała wypadek samochodowy.

„Wszędzie lała się krew”

Beata Grucela polskim widzom dała się poznać za sprawą pierwszej polskiej edycji reality show „Love Island. Wyspa miłości”. Mimo że uczestniczka nie wygrała programu, zgromadziła sobie spore grono fanów, którzy teraz z zainteresowaniem śledzą jej życie poprzez media społecznościowe. To właśnie dzięki nim internauci dowiedzieli się o dramatycznych wydarzeniach z udziałem Gruceli. Kobieta opublikowała na swoim Instagramie InstaStory, w którym przyznała, że uczestniczyła w wypadku samochodowym. Jej relacja mrozi krew w żyłach.

To była sekunda. Nie pamiętam dokładnie. Wjechaliśmy w krawężnika, a później w mur na skrzyżowaniu, bo było ślisko. Na szczęście nikomu nic więcej się nie stało. Ja mam najwięcej obrażeń, bo uderzyłam głową w zagłówek, który był za blisko (…) Byłam w szoku. Jak to wszystko się stało, ja wysiadłam z samochodu, sprawdziłam czy wszyscy są okej, przykleiłam sobie płat skóry z powrotem do czoła, wzięłam torebkę z samochodu i zaczęłam iść…


Kobieta przyznała, że czuje się już lepiej. Na swoim InstaStory opowiedziała także o trudnej sytuacji szpitala, do którego trafiła najpierw. Według relacji Gruceli tamtejsi lekarze nie zajęli się nią odpowiednio, a od jednego z nich miała usłyszeć, że zostanie jej „szpetna blizna na czole”, od drugiego zaś, że teraz znalezienie chłopaka będzie już dużo cięższe.

Autor: Aleksandra Biłas

Komentarze
Czytaj jeszcze: