Bedoes o życiu z lękiem. „Pięć lat temu ja jeszcze miałem strasznie silne ataki paniki”

Bedoes pojawił się ostatnio w podcaście „Po odwyku”. Raper poruszył tam temat między innymi życia z lękiem i atakami paniki. Szczerze powiedział, w jaki sposób radził sobie z takimi problemami.

fot. Instagram

Bedoes: podcast „Po odwyku”

Bedoes, czyli Borys Przybylski, to jeden z najpopularniejszych raperów w polskiej branży muzycznej. W trakcie swojej kariery miał okazję współpracować m.in. z Solarem, Białasem, Lankiem oraz Quebonafide, a do jego hitów należą „Gustaw”, „Bedoesiara” czy „VOGUE”. Pod koniec 2025 roku ukazał się jego nowy utwór „Kamień z serca”, przy którym pracował też Kubi Producent.

Natomiast na początku 2026 roku do sieci trafił nowy odcinek podcastu prowadzonego przez Juliusza Strachotę oraz Jakuba Żulczyka „Po odwyku”, w którym gościł właśnie Bedoes. W rozmowie poruszono między innymi temat lęków, z którymi zmaga się artysta, oraz własnymi sposobami na radzenie sobie z nimi.

Bedoes o atakach paniki i lękach

Jakub Żulczyk zaczął temat mówiąc, że Borys „jawi mu się jako człowiek bardzo emocjonalny”, po czym zapytał, jak radzi sobie z takimi rzeczami, będąc zadeklarowaną osobą niepijącą.

– Ja sobie nie radzę z tym – odparł raper, o czym wyjaśnił: – Pięć lat temu ja jeszcze miałem strasznie silne ataki paniki. Taki napad lęku, że moje życie nie ma sensu. (…) Bałem się wszystkiego, taki lęk, nerwica natręctw.

W poradzeniu sobie z lękami pomogła mu nie tylko terapia u profesjonalisty, ale i narzeczona, która „jest jego ostoją”, dzięki której się „wyciszył”.

„Wymuszałem wymioty”

W dalszej części raper wyznał też, że przez długi czas z lękami radził sobie na swój własny sposób, jakim było wymuszanie wymiotów.

Wymiotowałem dużo ze stresu. Ale to wymiotowanie było dla mnie też takim odruchem, że jestem tu i teraz, że to mnie uziemia. W momencie, w którym miałem atak paniki, szedłem do toalety, wymuszałem wymioty i ja wiedziałem, skoro wymiotuję, to żyję, jestem tu i teraz.

Borys zaprzeczył, że czynność miała cokolwiek wspólnego z zaburzeniami odżywiania – wymioty bardzo często łączone są w końcu z bulimią, która polega na napadach jedzenia, a następnie zwracaniu wszystkiego. To był tylko jego sposób, na poradzenie sobie ze stresującą sytuacją – Tak jak są techniki oddychania, tak ja miałem wymiotowanie – wyjaśnił.

Przed koncertem mam stres, nawet na parkingu, przed klubem wymiotuję. (…) A w domu sobie siedzę, pomyślę, jakiś lęk mnie najdzie, to idę do toalety, wymiotuję, czuję się lepiej.

Raper zapewnił, że ten temat należy już do przeszłości. Teraz natomiast jego sposobem na radzenie sobie z trudnymi chwilami jest jedzenie. – No jem, po prostu jem. Jak się zestresuję, to jem. (…) To się pokrywa z tym stresem – powiedział.

Autor: Klaudia Dzięgiel

Komentarze