Był gwiazdą wielu polskich seriali. Jakub Strzelecki wybrał życie w klasztorze

Grał w  uwielbianych przez widzów serialach. Nie mógł narzekać ani na brak propozycji, ani zainteresowania fanów. Jego kariera szybko się rozwijała. Aktor podjął zaskakującą dla wielu decyzję – wybrał życie w klasztorze.

Jakub Strzelecki grał w "M. jak Miłość", "Samym życiu" i innych lubianych serialach

Jakub Strzelecki swoją przygodę z teatrem zaczął jeszcze w liceum. Urodzony w Bielsku-Białej 38-latek debiutował w przedstawieniach wystawianych przez lokalny dom kultury. Tam połknął scenicznego bakcyla. Bez problemu dostał się do prestiżowego Wydziału Aktorskiego PWSFiT w Łodzi.

Na teatralnych deskach i planach filmowych spędził prawie dekadę. Pojawiał się w „Czasie honoru”, „Teraz albo nigdy”, „Na dobre i na złe”, czy „Prosto w serce”. Grał również w filmach. Wiele osób ma przed oczyma gorącą scenę jego zbliżenia z Martą Żmudą Trzebiatowską w serialu „Teraz albo nigdy”.

Fanom „M. jak Miłość” w pamięci została mroczna postać psychologa Darka Roszkowskiego, w którą się wcielał. W serialu o losach rodziny z Grabiny był stalkerem Kingi Zduńskiej (Kasia Cichopek). Kinomaniacy mogą kojarzyć go z horroru „Pora mroku” czy „Miasto z morza”.

W serialu „Samo Życie” wcielał się w Staszka Wrońskiego. Jego bohater zaprezentował się widzom jako uwielbiający kobiety mężczyzna, który nie lubi monogamii. Choć wziął ślub z serialową Basią (Katarzyna Pierścionek), nie pozostawał jej wierny.

Aktor wstąpił do zakonu

Aktor nie mógł narzekać na brak zawodowych propozycji i sympatii fanów. Postanowił jednak wycofać się z show-biznesu. W 2014 całkowicie zrezygnował z aktorstwa i wstąpił do zakonu bernardynów. Wcześniej w wywiadach mówił, że już na studiach miał wątpliwości, czy wybrana przez niego zawodowa ścieżka była odpowiednia. Po kilku latach spełniania się w roli aktora postanowił diametralnie zmienić swoje życie.

Wybrałem łódzką filmówkę, bo to legendarna szkoła. Przez pierwsze dwa lata nauki miałem jeszcze wątpliwości, czy aktorstwo jest na pewno moim powołaniem. Potem dostałem rolę w serialu „Dwie strony medalu” i wszystko zaczęło się układać – mówił w rozmowie z „Faktem”.

Jakub Strzelecki i Julia Pietrucha na premierze filmu "Miasto z morza" / fot. Baranowski AKPA

W 2020 roku Jakub Strzelecki złożył śluby wieczyste w Seminarium Duchownym oo. Bernardynów w Kalwarii Zebrzydowskiej. W zakonie przybrał imię Tobiasz. Nie porzucił zupełnie aktorskiego fachu. Ojciec Tobiasz od 2017 wcielał się w rolę Jezusa podczas misteriów pasyjnych w Kalwarii Zebrzydowskiej.

 

 

Autor: Katarzyna Krzyżak-Litwińska

Komentarze
Czytaj jeszcze: