Dawniej ten owoc był podstawą domowych przetworów. Dziś sięgamy po niego rzadko

W przeszłości królowała na stołach – z cierpkiej aronii nasze babcie robiły soki do zimowej herbaty, dżemy, a także nalewki. Jej cierpki smak nie miał wyłącznie zwolenników, choć wartości zdrowotne były absolutnie bezkonkurencyjne. Teraz ten owoc wraca do łask.

fot. Shutterstock

Aronia – owoc PRL-u

Aronia zdecydowanie kojarzy się z dawnymi latami, bo to na okres PRL (ale też na lata dwutysięczne) przypadał największy szczyt jej popularności. Rosła na krzewach, jej owoce były bardzo drobne i cierpkie w smaku. Dlatego nie wszyscy byli jej zwolennikami – uznaniem cieszyły się jednak jej niesamowite właściwości zdrowotne i szeroki wachlarz zastosowań w kuchni, o czym doskonale wiedziały nasze babcie. W domowej spiżarni regularnie pojawiały się słoiki z dżemami, sokami czy nalewkami.

Aronia wraca na stoły – i bardzo dobrze!

Cierpki smak owoców aronii nie przypadał każdemu do gustu. Jednak ogrom korzyści zdrowotnych sprawiał, że nawet przeciwnicy czasami przymykali oko na kroplę soku do zimowej herbaty – dzięki bogactwu witamin C, A oraz E taka mikstura była świetnym wsparciem dla odporności o ochrony przed sezonowym przeziębieniem.

Znane były też właściwości odmładzające tego owocu. Aronia posiada związki zwalczające wolne rodniki, tym samym hamując procesy starzenia na skutek stresu, niezbilansowanej diety czy różnych zanieczyszczeń. Dodatkowo błonnik i polifenole wspomagają jelita i pomagają oczyścić organizm z toksyn.

Co można przygotować z aronii?

Włączenie aronii do diety to bardzo dobry pomysł. Jeśli jej cierpki smak cię odrzuca, możesz spróbować kilku opcji, które pozwolą ci korzystać z dobroczynnych właściwości owocu:

Aronia w Polsce jeszcze szeroko dostępna – nasz kraj to lider produkcji tego owocu z plantacjami na poziomie 12 tysięcy hektarów. Odpowiadamy za około 75% zbiorów aronii na świecie.

Autor: Hubert Drabik

Komentarze