Aż 61% klientów wydaje przy terminalu więcej niż przy tradycyjnej kasie. Psychologia tłumaczy to zachowanie
Kasy samoobsługowe zrewolucjonizowały zakupy w wielu sklepach na całym świecie. Również w Polsce chętnie z nich korzystamy. Dla wielu klientów to świetny sposób na uniknięcie kolejek i... kontaktu z obsługą. Jednak, jak wynika z badań cytowanych przez BBC, ludzie korzystający z kas i kiosków samoobsługowych znacznie częściej wydają więcej niż planowali. Eksperci zauważają, że brak kontaktu z kasjerem zmienia podejście do zakupów – nie czujemy się oceniani, znika presja społeczna.
Statystyki są jednoznaczne. Według danych firmy Vita Mojo, aż 61% klientów wydaje przy kasie samoobsługowej więcej niż przy tradycyjnej. Średnia wartość zamówienia rośnie nawet o 40%. Dean Ward, założyciel Evoke Creative, podkreśla:
Eliminujemy aspekt rozmowy i poczucia oceniania.
Dlaczego kasa samoobsługowa utrudnia oszczędzanie? Eksperci wyjaśniają
Wyniki badań ekonomistów behawioralnych z Uniwersytetu w Tel Awiwie potwierdzają, że samodzielne skanowanie produktów obniża tzw. koszt psychologiczny wydawania pieniędzy. Klient skupia się przede wszystkim na obsłudze urządzenia, a nie na sumie rosnącej na ekranie. W takiej sytuacji łatwiej podjąć decyzję o dodatkowych zakupach, które wcześniej nie były planowane.
Specjaliści podkreślają, że technologia sama w sobie nie jest problemem – kluczowe jest to, w jaki sposób wpływa na nasze decyzje zakupowe. Kasa samoobsługowa eliminuje chwilę refleksji i moment zastanowienia, który pojawia się przy kontakcie z kasjerem. W zamian oferuje poczucie anonimowości, płynność i kontrolę, ale także niestety – wyższy rachunek.
Czytaj także: Psychologia tłumaczy, dlaczego nie masz ochoty z nikim rozmawiać. Posiadasz te 10 cech, których inni nie rozumieją?
Źródło: bbc.com
Autor: Katarzyna Solecka