Eurowizja 2018: Uczestniczka skopiowała hit Margaret. Polka komentuje

Fani Margaret odkryli, że reprezentująca w tym roku San Marino na Eurowizji piosenkarka dopuściła się dość niechlubnego czynu. Na jej płycie znalazł się utwór, który do złudzenia przypomina hit "Cool Me Down" Margaret. Co na to Polka?

Występ reprezentantki San Marino na Eurowizji może odbyć się w oparach skandalu. Jenifer Brening, która w duecie z wokalistką Jessiką z utworem „Who We Are” będzie reprezentować ten niewielki kraj, mocno naraziła się fanom Margaret. Na płycie występującej w tym roku na Eurowizji w barwach San Marino piosenkarki znalazła się bowiem piosenka, która brzmi niemal dokładnie, jak hit „Cool Me Down”.

Fani piszą wprost – to plagiat. Wśród autorów piosenki „Party Shore” Jenifer Brening na próżno szukać również autorów hitu Margaret. Pod utworem reprezentantki San Marino podpisali się Jenifer Brening i Andre Müther, podczas gdy za „Cool Me Down” odpowiadają Robert Uhlmann, Arash, Alex Papaconstantinou, Anderz Wrethov, Viktor Svensson i  Linnea Deb. Utwory brzmią niemal identycznie.

Odkąd sprawa ujrzała światło dzienne, fani polskiej gwiazdy nie kryli oburzenia. Wielu z nich liczyło, że Margaret podejmie kroki prawne, by dojść swoich praw. Reakcja piosenkarki dla wielu może być jednak sporym zaskoczeniem. W wywiadzie dla eurowizyjnego portalu wiwibloggs Margaret stwierdziła, że… nie ma problemu z plagiatem Jenifer Brening. „Rozmawiałam o tym z wszystkimi autorami piosenki. Byliśmy zgodni, że to nam niezwykle schlebia” – powiedziała Polka. „Dziękujemy. Jesteśmy bardzo wdzięczni, że ktoś mógł tak bardzo się zainspirować naszą muzyką. To świetne, dziękuję” – dodała.

Fani nie są przekonani, czy podejście Margaret oraz autorów „Cool Me Down” jest właściwe. „Myślę, że Margaret i autorzy „Cool Me Down” są zbyt łaskawi dla Jenifer Brening. To oczywisty plagiat i autorzy „Party Shore” powinni zostać pozwani” – pisze jeden z internautów. „Margaret jest zbyt miła” – zgadza się kolejna osoba. A jakie jest wasze zdanie na ten temat?

Autor: Maria Staroń

Komentarze
Czytaj jeszcze: