„Familiada”. Komentarze po nowym odcinku
„Familiada” już od wielu lat cieszy się niesłabnącym zainteresowaniem widzów. Program prowadzony przez Karola Strasburgera TVP pokazuje od ponad trzech dekad. W projekcie drużyny walczą o nagrodę pieniężną, próbując odgadnąć odpowiedzi ankietowanych. Odcinki telewizyjna „Dwójka” emituje w niedzielne popołudnia.
8 lutego widzowie zobaczyli wydanie, w którym udział wzięli „znajomi z pracy”. W czasie finału udało im się zdobyć wymaganą liczbę punktów, dzięki czemu wygrali odcinek. Sam przebieg tej rozgrywki wzbudził wiele emocji wśród widzów. Niektórzy oglądający wprost zarzucili produkcji brak konsekwencji podczas przeprowadzenia tej części programu…
Finał „Familiady” oczami widzów TVP
W niedzielnej odsłonie „Familiady” finaliści odpowiadali na listę zagadnień. Jako drugi grał pan Jan, który mierzył się m.in. z zapytaniami o to, co skrzypi i jak inaczej można określić afisz. Przy kolejnej możliwości odpowiedzi prowadzący nie zadawał pytań w tej samej kolejności, a uwagę na to zwrócili czujni widzowie. Ich uwadze nie umknął także fakt poprawki w jednym z punktów. W komentarzach pisali:
„Nie powinni wygrać dzisiaj takiej sumy.”
„(...) Strasburger powinien najpierw przeczytać pierwsze pytanie, które pominął uczestnik, czyli 'zawód, który...', a nie 'inaczej afisz', który był czwartym pytaniem... Dlatego wygrali.”
„Pierwsza odpowiedź się liczy. 'Skrzypce skrzypią' powiedział zawodnik i tak powinno zostać, a nie poprawił się na 'drzwi'. Wstyd (...).”
Z drugiej strony nie brakowało wyjaśnień takiego stanu rzeczy. Wcześniejsza uczestniczka udzieliła już takiej odpowiedzi, więc jej następca miał możliwość podania innego hasła:
„Tę samą odpowiedź dała pani, która pierwsza odpowiadała. Więc to była sytuacja, że taka odpowiedź już była, więc musiał dać inną.”
Jak widać, nowe odcinki „Familiady” wzbudzają ogromne emocje nie tylko wśród uczestników. Śledzicie program TVP2?
Autor: Sabina Obajtek