GIS ostrzega: popularne lody zanieczyszczone tlenkiem etylenu. Sprawdź, czy są w Twoim domu!

Główny Inspektorat sanitarny ostrzega przed żywnością z zanieczyszczeniami. Ze sklepowych półek wycofano kilkanaście partii różnych lodów. W produktach stwierdzona została obecność tlenku etylenu, który jest szkodliwy dla zdrowia. Sprawdź, czy te lody są w Twoim domu!

Producent wycofuje popularne lody ze sprzedaży

Główny Inspektorat Sanitarny został poinformowany przez firmę Mars Polska sp. z o.o. o wycofaniu kilkunastu partii swoich lodów ze względu na stwierdzenie obecności tlenku etylenu w składniku używanym do ich produkcji.

Natychmiast po uzyskaniu informacji o incydencie od dostawcy surowca firma zdecydowała się wstrzymać produkcję i nie dopuszczać do sprzedaży partii produktów, do których wyprodukowania użyto zanieczyszczonego składnika. Mars Polska sp. z. o.o. podjął decyzję o wycofaniu lodów z obrotu jeszcze zanim uzyskał informację o zanieczyszczeniu surowca.

Szczegóły dotyczące produktów

Ze sprzedaży zostały wycofane lody:

Producent: Mars Wrigley Confectionery, Route de Severne, 67790 Steinbourg, Francja

Dystrybutor: Mars Polska Sp. z o.o., Kożuszki Parcel 42, 96-500 Sochaczew

Dokładną listę wycofanych partii wyrobów znajdziesz na stronie Głównego Inspektoratu Sanitarnego.

Tlenek etylenu to substancja groźna dla zdrowia

Firma Mars Polska Sp. z o.o. przekazała sanepidowi, że prowadzi działania mające na celu wycofanie wskazanych partii lodów ze sklepów. Przedsiębiorstwo poinformowało także wszystkich swoich odbiorców o sytuacji i o konieczności zdjęcia produktów ze sklepowych półek. Główny Inspektorat Sanitarny na bieżąco monitoruje ten incydent.

Sanepid zaleca, aby nie spożywać partii wyrobów, które wskazał w swoim komunikacie. Tlenek etylenu jest bowiem szkodliwą dla zdrowia substancją, której stosowanie w trakcie produkcji żywności jest zabronione w Unii Europejskiej. Kontakt z dużą ilość tlenku etylenu może wywołać m. in. bóle głowy, mdłości, wymioty, biegunkę, a także trudności w oddychaniu.

 

Autor: Hubert Wiączkowski

Komentarze
Czytaj jeszcze: