"Hotel Paradise 3". Uczestniczka miała poważny wypadek. Tir uderzył w samochód, którym jechała

Jedna z uczestniczek trzeciej edycji "Hotelu Paradise" miała przerażający wypadek. Wszystko mogło skończyć się wielką tragedią. To wydarzenie odmieniło jej życie.

„Hotel Paradise 3”. Nathalia Fok miała koszmarny wypadek

Wielki finał trzeciej edycji „Hotelu Paradise” zbliża się wielkimi krokami. Widzowie z wypiekami na twarzy śledzą jednak nie tylko to, co dzieje się w kolejnych odcinkach telewizyjnego show, ale i poczynania uczestników po programie. Bohaterowie „Hotelu Paradise” starają się jak najlepiej wykorzystać swoje pięć minut. Aktywnie prowadzą swoje profile w mediach społecznościowych, udzielają też kolejnych wywiadów. Jedna z uczestniczek emitowanego na TVN7 programu w rozmowie z jednym z portali opowiedziała o traumatycznym przeżyciu, jakie spotkało ją w przeszłości. Nathalia Fok miała poważny wypadek.

„Hotel Paradise 3”. Nathalia wspomina dramatyczne chwile

Nathalia Fok z „Hotelu Paradise” miała koszmarny wypadek, który odmienił całe jej życie. O traumatycznym wydarzeniu z przeszłości opowiedziała niedawno portalowi JastrząbPost. Wszystko zdarzyło się, kiedy miała 11 lat. W samochód, którym jechała ze swoim tatą i koleżanką, uderzyła ciężarówka.

Była to dla mnie dramatyczna sytuacja ze względu na to, że tir wjechał w nasz samochód, kiedy akurat wracałam z treningu tanecznego z moim tatą i koleżanką. W jeden dzień zmieniło się całe moje życie. Od nowa musiałam się uczyć chodzić, rehabilitacja trwała ponad rok. Można powiedzieć, że miałam połamane, zmiażdżone całe biodra. Dwa uda złamane oraz otwarte złamanie

– wyznała Fok.

Uczestniczka „Hotelu Paradise” wyjawiła, że po koszmarnym wypadku nie było nawet wiadomo, czy będzie mogła chodzić. Wszystkiego musiała uczyć się od nowa. Sytuacja była dla niej wyjątkowo trudna, ponieważ jej największą pasją od zawsze był taniec. Ostatecznie na szczęście wróciła do zdrowia, jednak na jej ciele pozostały ślady, które wciąż przypominają jej o dramatycznych chwilach.

Na samym początku bardzo wstydziłam się mojej blizny. Unikałam spódniczek, krótkich spodenek. (…) To nie było tak, że przez całe życie nie wstydziłam się tego. Musiałam się do niej przyzwyczaić. Po szkole, po liceum, przyzwyczaiłam się, że tą bliznę mam, nic się nie zmieni i każda blizna jest moją historią. Już się jej nie wstydzę tak, jak kiedyś

– powiedziała portalowi JastrząbPost.

To wydarzenie zmieniło całe moje życie. Ukierunkowało je. Na pewno dojrzałam w sekundę

– przyznaje Fok.

Autor: Maria Staroń

Komentarze
Czytaj jeszcze: