Internauci nie poznali Anety Zając na jej najnowszym zdjęciu!

Tym zdjęciem Aneta Zając zaskoczyła niejednego fana! Znana z "Pierwszej miłości" aktorka wrzuciła na swój instagramowy profil fotkę, na której zaprezentowała się w nieco innym niż dotąd wydaniu. Spora część komentujących jej aktywność w sieci otwarcie przyznała, że... miała problem z rozpoznaniem gwiazdy!

Aneta Zając na najnowszym zdjęciu


Aneta Zając sympatię widzów zyskała rolą Marysi Radosz w serialu „Pierwsza miłość”. W życiu jej głównej bohaterki działo się naprawdę wiele – śluby, porwanie, problemy rodzinne, a nawet… utrata pamięci! Z każdej tej sytuacji postać grana przez Zając wychodziła na szczęście obronną ręką. Odbiorcy zapewne zdążyli się już przyzwyczaić zarówno do emocjonalnych zwrotów akcji w życiu ich ulubionej postaci, jak i do jej… wyglądu! Nic więc dziwnego, że internauci niemal od razu zareagowali na jeden z najnowszych kadrów zamieszczonych przez aktorkę w sieci. Widać na nim, że była partnerka Mikołaja Krawczyka postanowiła na chwilę zrezygnować z dotychczasowego wyglądu, na rzecz nieco bardziej wyrazistego makijażu i kolorowych dodatków. Czujni internauci szybko dostrzegli tę dość znaczną różnicę i nie omieszkali o tym wspomnieć w pozostawionych komentarzach.

Niesforna rzęsa

Bardzo wiele użytkowników sieci, którzy zdecydowali się zabrać głos, wprost przyznało, że… miało problem z rozpoznaniem Anety Zając:

„Nie poznałam Cię”

„Pani Anetko nie poznałem; cudownie, fantastycznie, wow piękność”

„Nie poznałem na początku”

„Nie do poznania”

Oczywiście nie zabrakło komplementów i ciekawych porównań:

„Ślicznie wyglądasz”

„Miód malina, najpiękniejsza!”

„Jak młoda Krystyna Janda”

O tym, że komentujący mogą dostrzec naprawdę sporo, mogą świadczyć również słowa wskazujące na drobne, makijażowe potknięcie:

„Wszystko ładnie, pięknie, ale chyba rzęska się na Panią obraziła i ucieka”

„Pięknie.Tylko rzęska się odkleiła...”

Niektórzy z internautów z kolei zastanawiali się, czy ta chwilowa metamorfoza aktorki ma związek z jej wątkiem serialu. O tym, czy tak będzie w rzeczywistości, przekonamy się po wakacjach, gdyż właśnie wówczas premierowe odcinki „Pierwszej miłości” pojawią się w TV. Jedno jest pewne – emocji nie zabraknie!




Autor: Sabina Obajtek

Komentarze
Czytaj jeszcze: