Johnny Depp i Amber Heard przepraszają

W sieci pojawiło się wideo z przeprosinami Johnny’ego Deppa i jego żony skierowane do australijskiego sądu. Amber uniknęła więzienia, jednak za sprawą tego filmu para aktorów nie uniknęła niestety niewybrednych żartów.

Wczoraj odbyła się rozprawa dotycząca nielegalnego przemytu zwierząt przez amerykańską aktorkę Amber Heard. W kwietniu 2015 roku żona Johnny’ego Deppa usłyszała zażuty po tym, jak próbowała wwieźć swoje psy na teren Australii bez wcześniejszego zadeklarowania tego zamiaru. Dwa yorkshire teriery – Boo i Pistol, a tyle problemów…

Za próbę odwiedzenia męża na planie piątej części „Piratów z Karaibów” z dwoma czteronogimi towarzyszami u boku Heard groziło nawet 10 lat pozbawienia wolności i 75 tysięcy dolarów grzywny. Podczas poniedziałkowej rozprawy aktorka przyznała się do winy, dzięki czemu jej kara uległa znacznemu złagodzeniu. Została ukarana miesięcznym nadzorem sądowym. Po wydaniu wyroku, przed sądem został odtworzony film, w którym aktora w towarzystwie swojego męża przeprasza za cały incydent.

Australia jest cudowną wyspą z bogactwem wspaniałych roślin, zwierząt i ludzi” – mówi w wideo aktorka, a Johnny dodaje: „Musi być chroniona”. Dalej Amerykanka wydaje się rozumieć już swój błąd: „Australia jest wolna od wielu szkodników i chorób, których nie brakuje na całym świecie. Właśnie dlatego prawo w tej kwestii musi być tak restrykcyjne”. „Australijczycy są po prostu wyjątkowi – zarówno ciepli, jak i bezpośredni. Jeśli nie szanujesz australijskiego prawa, stanowczo cię o tym poinformują” – kontynuuje aktor wcielający się w postać słynnego Jacka Sparrowa.

Na koniec aktorka oskarżona o przemyt mówi: „Jest mi bardzo przykro, że nie zadeklarowałam Boo i Pistola. Dbanie o bezpieczeństwo Australii jest istotne”. Jej mąż dodaje natomiast: „Wybierając się do Australii, deklarujcie wszystko”.

Już samo przemówienie aktorskiej pary wydaje się być wystarczająco absurdalne, a dla nich samych zapewne upokarzające. Jednak internauci, jak zwykle bywa w takich sytuacjach, nie zrezygnowali ze skorzystania z okazji do żartów – nagranie filmu z przeprosinami porównują do standardów, jakie panują w Korei Północnej. Obejrzyjcie wideo i oceńcie sami, czy internauci rzeczywiście mają rację.

Komentarze
Czytaj jeszcze: