Kolejne szokujące fakty o Britney Spears. Gwiazda boi się ojca i pożycza telefony od nieznajomych

Były menadżer Britney Spears zdradził kolejne szokujące szczegóły dotyczące kurateli gwiazdy. Piosenkarka ma się z nim kontaktować z telefonów pożyczanych od nieznajomych. Robi to, ponieważ jej prywatny telefon jest stale monitorowany przez ojca.

Britney przegrywa walkę o wolność

Britney Spears już od kilkunastu lat znajduje się pod kuratelą ojca, który zarządza jej majątkiem i w wielu aspektach kontroluje także życie gwiazdy. Fani od dawna domagają się wolności dla piosenkarki, a ich grono powiększa się z każdą nową informacją dotyczącą szczegółów kurateli, która trafia do mediów.

Niecałe dwa tygodnie temu piosenkarka zwróciła się do sądu w Los Angeles o zakończenie kurateli i wygłosiła szokującą przemowę. W swoim długim wystąpieniu opowiadała o ścisłej kontroli, jaką sprawuje nad nią ojciec i o nieprawidłowościach, których się dopuszcza. 39-latka zaapelowała o zniesienie kurateli, ponieważ chce odzyskać swoje życie. Sąd nie przychylił się do tej prośby i oświadczył, że Jamie Spears dalej będzie sprawował opiekę nad wokalistką i jej majątkiem.

Britney dzwoni z pożyczonych telefonów?

Sam Lutfi był kiedyś menadżerem Britney Spears. Po tym, jak piosenkarka przeszła załamanie nerwowe i trafiła pod kuratelę ojca, mężczyzna nie mógł już pełnić tej roli. Teraz udzielił jednak wywiadu i na łamach "The New Yorker" zdradził, że ma kontakt z piosenkarką. Twierdzi, że Britney Spears co jakiś czas dzwoni do niego, jednak nie używa przy tym swojego telefonu. Gwiazda ma pożyczać telefony od nieznajomych, aby połączenia nie były monitorowane przez jej ojca.

Ostatnim razem, kiedy do mnie zadzwoniła, była w Ralphs w Calabasas. Po tym, jak się rozłączyła, odebrałem telefon z tego samego numeru. To był azjatycki lekarz, który powiedział: Wow, to surrealistyczne, Britney właśnie pożyczyła mój telefon

- powiedział Sam Lutfi w rozmowie z "The New Yorker"

Postać byłego menadżera piosenkarki budzi wiele kontrowersji. Mężczyzna miał być kimś więcej dla Britney, a według relacji jej matki z 2008 roku, Sam mieszkał z gwiazdą i całkowicie zdominował jej życie. Ojciec Britney twierdził ponadto, że kontakt Lutfiego zagraża zdrowiu jego córki. Sam w 2019 roku otrzymał pięcioletni sądowy zakaz zbliżania się do Britney i jej rodziny.

Autor: Konrad Lubaszewski

Komentarze
Czytaj jeszcze: