Kurt Cobain - dziś 51. rocznica urodzin wokalisty Nirvany

Kurt Cobain urodził się 20 lutego 1967 roku w Aberdeen w stanie Waszyngton. Zasłynął jako charyzmatyczny lider grupy Nirvana, która w latach 90. ubiegłego wieku stała się fenomenem popkulturowym na skalę światową.

Choć od śmierci Cobaina minęło już blisko ćwierć wieku, artysta nadal pozostaje ikoną muzyki grunge.
Muzyka grunge ma swoje korzenie w amerykańskim Seattle, gdzie na przełomie lat 80. I 90. powstały pierwsze zespoły reprezentujące ten gatunek. Po erze hipisów, rock‘n’rolla i punk rocka przyszedł czas na erę tego nowo powstałego gatunku, który największe sukcesy święcił właśnie w latach 90. Najważniejszymi i najbardziej rozpoznawalnymi przedstawicielami tego nurtu stały się grupy Nirvana, Alice In Chains, Soundgarden i Pearl Jam, choć na scenie Seattle nie brakowało innych, często undergroundowych zespołów.




Grupa Nirvana stała się prawdziwym fenomenem, bo chyba jako jedynej udało jej się wyjść poza ramy gatunku i stać elementem szeroko rozumianej popkultury. Zespół na stałe związany z Seattle powstał w 1989 roku w amerykańskim Aberdeen z inicjatywy Kurta Cobaina i Krista Novoselica, do których dołączył Dave Grohl. Album „Nevermind” wydany przez nich w 1991 roku stał się jednym z najważniejszych dzieł gatunku. To właśnie z tej płyty pochodzą takie grunge’owe hymny jak „Smells Like Teen Spirit”, „Come As You Are” czy „In Bloom”.



Kurt Cobain, którego głos pokochały miliony fanów na całym świecie, sprzedał z Nirvaną ponad 80 milionów albumów na całym świecie. Tylko „Nevermind” natomiast rozeszło się w oszałamiającej ilości ponad 30 milionów egzemplarzy. Magazyn „Rolling Stone” umieścił go na 12. miejscu 100 najlepszych gitarzystów wszech czasów, natomiast „Hit Parader” uznał Cobaina za jednego ze 100 najlepszych wokalistów wszech czasów, klasyfikując go na 20. pozycji.

5 kwietnia 1994 roku muzyk popełnił samobójstwo, osierocając 2-letnią wówczas Frances Bean Cobain, która była jego jedyną córką z małżeństwa z Courtney Love. Gdyby Kurt żył, dziś kończyłby 51 lat. Jego utwory na zawsze pozostaną symbolem buntu i sprzeciwu wobec zasad i systemu. To właśnie za nie pokochały go miliony!



Autor: Katarzyna Solecka

Komentarze
Czytaj jeszcze: