Maciej Kurzajewski zniknął ze "śniadaniówki" TVP. Powód? 

W piątek  fani programu "Pytanie na śniadanie" bez skutku wypatrywali Macieja Kurzajewskiego. W "śniadaniówce" pojawiła się za to Katarzyna Cichopek. Partnerował jej Tomasz Wolny. Nieobecność ukochanego aktorki wzbudziła zainteresowanie widzów. Co stało się z 50-latkiem?

Katarzyna Cichopek i Maciej Kurzajewski. Ten związek budził emocje

Katarzyna Cichopek i Maciej Kurzajewski tworzyli duet w życiu zawodowym i prywatnym. Poznali się w pracy i do szaleństwa zakochali. Dla rodzącego się uczucia zakończyli swoje małżeństwa. Gdy ogłosili, że są parą, w mediach zawrzało. „Kurzopki” (jak nazwały ich portale plotkarskie) wzbudzały mieszane uczucia. Emocje eskalowały jeszcze wpisy Pauliny Smaszcz, która postanowiła publicznie wyrażać swoje zdanie na temat byłego męża i jego nowej partnerki. Czas chyba jednak uleczył rany. Mimo że niewiele osób wierzyło w powodzenie związku aktorki i prezentera, oni ciągle okazywali swoją miłość. Do tej pory spędzali z sobą czas w domu i w pracy.

W studiu „PnŚ” zabrakło Macieja Kurzajewskiego

W piątkowy poranek w „Pytaniu na śniadanie” zabrakło Macieja Kurzajewskiego. Widzów przywitała Katarzyna Cichopek w towarzystwie Tomasza Wolnego. Fani byli lekko zdezorientowani, choć już wcześniej TVP informowało o zmianie.

W czwartek późnym wieczorem na facebookowym profilu "śniadaniówki” przedstawiciele TVP opublikowali post. Napisali, że u boku Katarzyny Cichopek na wakacyjnej kanapie zasiądzie Tomasz Wolny. Stacja nie odniosła się jednak do przyczyn nieobecności dziennikarza. Brak takiej informacji dał wiele powodów do plotek.

Jednak w związku 50-latka i gwiazdy „M jak miłość” nie wydarzyło się nic poważnego. Jak wynika z wpisów umieszczonych przez dziennikarza w mediach społecznościowych, Maciej Kurzajewski został oddelegowany przez TVP do innego projektu. Na szczęście tylko na chwilę. Prezenter komentuje relacje z odbywającego się właśnie Tour De Pologne.

[inside-https://www.instagram.com/p/CvfLuP8o-Wh/]

block-oembed:0

Autor: Katarzyna Krzyżak-Litwińska

Komentarze
Czytaj jeszcze: