Maja Sablewska pokazuje piersi na Instagramie. Przesadza? [+18]

Od pewnego czasu stylistka coraz odważniej podchodzi do publikowanych zdjęć na Instagramie. Ostatnie fotografie, które pojawiły się na profilu Mai Sablewskiej, pokazują coraz więcej. Jeszcze parę dni temu pozowała w koszulce, przez którą prześwitywały sutki. Teraz zamalowuje je na zdjęciach, na których eksponuje biust podczas kąpieli w basenie. Czy to aby nie za dużo?

Maja Sablewska odkąd przeszła swoją wielką metamorfozę, chętnie chwali się nowymi atutami – szczupłą sylwetką i umięśnionym brzuchem. Na Instagramie stylistki nie brakuje też bardziej intymnych ujęć, w których spod koszulki czy biustonosza wychylały się piersi. Czasem Sablewska szła o krok dalej, chwaląc się zdjęciami topless. Celebrytka, która od pewnego czasu promuje naturalność, tym razem bez cienia skrępowała podzieliła się aż trzema fotografiami, na których brakuje stanika. Na ich pierwszym planie widoczny jest biust.

"Przesyt jak dla mnie"

Odważne sesje zdjęciowe, przy których Maja Sablewska podkreśla samoakceptację, to coś, co ostatnio króluje na profilu stylistki na Instagramie. Kadry w podkoszulku, przez który przebijają się sutki, stały się już niemal codziennością. Celebrytka jednak poszła o krok dalej i od dwóch dni karmi swoich obserwatorów zdjęciami swoich piersi. Sablewska bowiem pozuje w basenie unosząc się na wodzie. Nie widać jej twarzy, za to za bohaterami pierwszego planu zostały jej piersi z zamalowanymi na biało brodawkami. "Mój dzisiejszy stan ducha. Oddany najpełniej..." – napisała przy czarno-białych fotografiach Maja, zbierając mnóstwo komplementów i zachwytów ze strony fanów.

Ciężko jednak nie odnieść wrażenia, że Sablewska zaczyna trochę przesadzać z ilością prezentowanego biustu na Instagramie. Zwrócili na to uwagę internauci, którzy niekoniecznie zaobserwowali celebrytkę dla niemal nagich zdjęć.

"Jak już nie ma się co pokazywać, to pokazuje się goliznę", "Trochę się to zaczyna robić chore, a nawet niesmaczne", "Wszędzie tyle tej nagości, przesyt jak dla mnie", "Yyyy no teraz to pani przesadziła", "Zaczynam czuć się zniesmaczona po tym, co widzę na Pani profilu... osobiście uważam, że można pokazać coś więcej niż nagość i każda kobieta z klasą o tym wie...", "Nie dodawaj takich zdjęć, straszna prywata", "Sablewskiej moda ograniczyła się do nagości!", "Maja, to co się dzieje na Twoim profilu z pewnością nie pokazuje kobiety z klasą, lecz kobietę bardzo płytką. Pokazywanie tak intymnych miejsc dla kobiety szanującej się powinno być bardzo osobistą sprawą. Obserwowałam Cię, bo pomagając kobietom znaleźć swój styl, wydawałaś się bardzo rozsądną i godną uwagi kobietą. Zazwyczaj tak jest, że osoby które nieustannie pomagają komuś, tak naprawdę sami tej pomocy potrzebują. Przykro mi, że przestaję Cię obserwować, ale naprawdę Twój profil zrobił się żenujący. Nie rozumiem, co chcesz osiągnąć pokazując jedno i to samo zdjęcie ze założeniami. Zaczynam chyba zdawać sobie sprawę jak zrobiłaś karierę... Nie mając żadnych hamulców moralnych w dzisiejszych czasach, dupa i cycki dają przepustkę do wszystkiego... Twoja strona zamieniła się w Playboya... Pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów Pani Maju bezwstydna", "Znowu te cycki..." – pisali zniesmaczeni fani. Część z nich była na tyle zażenowana sytuacją, że postanowiła przestać obserwować idolkę.

Autor: Natalia Piotrowska

Komentarze
Czytaj jeszcze: