Marcin Prokop został okradziony w Stanach Zjednoczonych. Reakcja służb zaskakuje!

W Stanach Zjednoczonych swój program nagrywał Marcin Prokop. W rozmowie z "WP" wyznał, że podczas pobytu skradziono sprzęt warty kilkadziesiąt tysięcy złotych. Zaskakująca jest reakcja służb!

Piętka Mieszko/AKPA

„Niezwykłe Stany Prokopa” 

W wiosennej ramówce TVN po raz pierwszy będzie można zobaczyć „Niezwykłe Stany Prokopa”. Wcześniej program prowadzącego „Dzień dobry TVN” był dostępny tylko na płatnym kanale. W show Marcin Prokop zabiera widzów do znanych miejsc, by pokazać je w zupełnie nowym świetle. Wszystko z odpowiednim dystansem i poczuciem humoru. Pokaże także te mniej oczywiste lokalizacje, które znajdują się poza turystycznym szlakiem. W 4. już sezonie prowadzący postara się odpowiedzieć na pytanie „Czym jest szczęście?”. Okazuje się, że nie zawsze towarzyszyło ono podczas kręcenia programu.

Marcin Prokop został okradziony

W rozmowie z „WP” Marcin Prokop zdradził, że został okradziony. Ekipa filmująca straciła drogi sprzęt w Kalifornii. Dziennikarz przyznaje, że jest to niebezpieczne miejsce.

Kalifornia jest miejscem bardzo niebezpiecznym dzisiaj. Doświadczyłem tego na własnej skórze [...] Włamali nam się do samochodu i ukradli sprzęt za kilkadziesiąt tysięcy złotych.

Kradzież sprawiła, że produkcyjny budżet został „mocno uszczuplony”. Zdarzyło się to na samym początku wyjazdu. Marcin Prokop musiał podjąć decyzję - pakować się i wracać do Polski czy rezygnować z części zysku, aby dokończyć projekt. 

Reakcja amerykańskiej policji

To, co może zaskoczyć to fakt, że amerykańskie służby odmówiły ścigania złodziei. Powód? Znikoma szkodliwość czynu. Policja zleciła jedynie wypełnienie raportu online w celu uzyskania odszkodowania od ubezpieczyciela.

To prowadzi choćby do tego, że ludzie są w stanie wejść do sklepu i zgarniać z półek to, co im przyjdzie do głowy, ładują to do koszyka i wychodzą. Nikt ich nie próbuje powstrzymać, bo mogą mieć broń, mogą być niebezpieczni, a żaden kasjer nie będzie narażał swojego życia dla kilkuset dolarów - podsumował.


Autor: Natalia Zoń

Komentarze
Czytaj jeszcze: