Afera Wiśniewskiego ze SKOK Wołomin. O co chodzi?
W 2006 roku Michał Wiśniewski zaciągnął kredyt w wysokości 2,8 miliona złotych w SKOK Wołomin. Prokuratura twierdzi, że pożyczka została udzielona na podstawie sfałszowanych informacji dotyczących zarobków wokalisty. Gwiazdor miał celowo zawyżyć zarówno dane o swoich dochodach, jak i ówczesnej żony, która brała udział w procesie jako poręczycielka.
Pierwszy proces ruszył w 2021 roku, dwa lata później zapadł wyrok Sądu Okręgowego Warszawa-Praga – 1,5 roku pozbawienia wolności dla Wiśniewskiego, grzywna w wysokości 80 tysięcy złotych i konieczność pokrycia kosztów postępowania.
Nowe wieści z sądu. Rozprawa przełożona
Na 5 lutego zaplanowano postępowanie apelacyjne w sprawie Wiśniewskiego, jak jednak podaje Państwowa Agencja Prasowa – zostało ono przełożone. Przyczyną były wnioski dowodowe dostarczone przez obronę lidera „Ich Troje”. Sędzina Małgorzata Janicz przekazała, że wśród nich znalazły się: wydruki fotografii, nagranie audiowizualne i reklama z wizerunkiem wokalisty. Ponadto złożono pismo kwestionujące skład sądu orzekającego w pierwszej instancji.
Biorąc pod uwagę wszystkie powyższe kwestie, Sąd Apelacyjny przełożył rozprawę na czas zapoznania się z nowymi wątkami. Po wyjściu z sali rozpraw Wiśniewski przekazał dziennikarzom:
Ze względu na stwierdzenie rażących błędów procesowych sąd wyższej instancji uchylił 14 wyroków. 22 sprawy to były błędy w ustaleniach faktycznych lub w karze. Pięć osób skazanych zostało uniewinnionych. Proszę mi powiedzieć, czy mam prawo się bać i odwoływać?
Wokalista zaznaczył, że na apelację czeka już trzy lata. Sprawę określił jako „strasznie przykrą”.
Autor: Hubert Drabik