Międzynarodowa afera wokół "Twoja twarz brzmi znajomo". Polsat zabrał głos w sprawie programu

Chyba nikt nie spodziewał się, że zwycięski występ ostatniego odcinka "Twoja twarz brzmi znajomo" wywoła takie zamieszanie. Wokół polsatowskiego programu wybuchła międzynarodowa afera. Wszystko przez tzw. blackface. Z tego powodu twórcom polskiego show zarzucono rasizm. Co na to stacja Polsat?

Kontrowersje wokół „Twoja twarz brzmi znajomo”

Choć Bogumił „Boogie” Romanowski nie awansował do finału „Twoja twarz brzmi znajomo”, w ostatnim odcinku zdeklasował konkurencję wcielając się w kanadyjskiego rapera Drake’a. Romanowski za swój występ zgarnął najwięcej punktów z całej stawki, bo aż 47. I chociaż jego występ przypadł do gustu jurorom polskiej edycji programu, to już za granicą na jego temat media pisały mniej pochlebnie. Wybuchł niemal międzynarodowy skandal, w którym zagraniczne media zarzucały twórcom polskiej edycji „Twoja twarz brzmi znajomo” rasizm.

Polski Drake w ogniu krytyki

Wykonanie utworu „Hotline Bling” wokalisty zespołu Łobuzy w charakteryzacji na Drake’a już na krótko po emisji programu wywołało spore poruszenie wśród widzów. To, co nie spodobało się nawet polskim internautom, to – w ich ocenie – rasistowski wydźwięk występu uczestnika. „Blackface w XXI wieku. Wstyd” – pisał jeden z widzów na stronie „Twoja twarz brzmi znajomo” na Facebooku. Metamorfoza „Boogiego” okazała się być na tyle kontrowersyjna, że zainteresowały się nią również zagraniczne media. Sprawę skomentował m. in. portal complex.com, który nazwał ucharakteryzowanie białego mężczyzny na Afroamerykanina „obrzydliwym i obraźliwym”.

„Pomimo że jego występ był i płytki, i obraźliwy, Bogumiłowi i tak udało się zwyciężyć. Na profilu programu na Instagramie, który śledzi ponad 40 tysięcy obserwatorów, udostępniono nawet jego zdjęcie z blackface, i najwyraźniej nie było nikogo, kto powiedziałby odpowiedzialnej za to osobie, że to bardzo zły pomysł” – komentował amerykański portal. „Jakkolwiek Bogumił nie zdecydował się jeszcze przeprosić, ani nawet przyznać, że jego blackface był obraźliwy. Sądząc jednak po różnicach kulturowych pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Polską, to mało prawdopodobne, że będzie równie zaniepokojony” – mogliśmy przeczytać na stronie complex.com.

„Jesteśmy ogromnie zaskoczeni”

W końcu głos w sprawie postanowił zabrać sam Polsat, na antenie którego emitowany jest program, który ostatnio wzbudził tak duże kontrowersje. Na oficjalnym profilu show „Twoja twarz brzmi znajomo” opublikowano oświadczenie stacji. W oficjalnym komunikacie zwrócono uwagę, że to nie pierwszy raz, kiedy w polskiej edycji „Twoja twarz brzmi znajomo” biała osoba wciela się w ciemnoskórą postać. Twórcy programu nie ukrywają zaskoczenia reakcją na występ „Boogiego”, jednocześnie przypominając, jaki jest główny cel, który przyświeca uczestnikom show – charytatywna pomoc.

Poniżej pełna treść oświadczenia.

Oświadczenie ws. „Twoja twarz brzmi znajomo”

„Drodzy Widzowie, jesteśmy ogromnie zaskoczeni ilością komentarzy dotyczących ostatniego występu „Boogiego” w roli Drake’a w programie „Twoja twarz brzmi znajomo”. Polska edycja programu, odbierana jako wzorcowa dla innych krajów, zawsze stara się pokazywać nie tylko fantastyczne i jak najbliższe oryginałom występy, ale równie ważny jest dla nas, jak i dla artystów biorących udział w show, charytatywny cel programu. „Twoja twarz brzmi znajomo” to show rozrywkowy, a jego intencją jest jak najbardziej precyzyjne odtworzenie wizerunku i występu znanych i cenionych artystów. Ta idea znana jest na całym świecie. Producentom programu jak i uczestnikom wszystkich dotychczasowych edycji, w tym „Boogiemu”, przyświeca jeden cel – jak najwierniej odwzorować (wokalnie, ruchowo i wizualnie) wylosowane przez siebie postacie, którymi są artyści polskiego i zagranicznego rynku muzycznego. Nad czym czuwa sztab profesjonalistów, którzy przygotowują artystów do wykonania utworu. Przez lata, do tej zabawy dołączali najlepsi artyści w Polsce, którzy stworzyli legendarne role sceniczne jak Kasia Skrzynecka jako Tina Turner, Agnieszka Włodarczyk – Michael Jackson, Mariusz Totoszko – Stevie Wonder, Natalia Szroeder – Whitney Houston, Kacper Kuszewski – Missy Elliott czy Aleksandra Szwed jako Beyonce. W siódmym odcinku najnowszej, dziesiątej edycji postać Jasona Derulo brawurowo odtworzył Rafał Szatan, co docenił sam Derulo, gratulując mu występu i zapraszając Rafała za kulisy swojego koncertu w Polsce. Intencją każdego uczestnika programu „TTBZ”, a także całej produkcji, zawsze jest wierne odzwierciedlenie występu, a także oddanie hołdu muzycznego artystom, który dla nas jako odbiorców muzyki, tak samo jak dla Was, jest najważniejszy”.

Autor: Maria Staroń

Komentarze
Czytaj jeszcze: