Natasza Urbańska ujawnia prawdę o eliminacjach do Eurowizji! Powiedziała to wprost

Natasza Urbańska po pół roku od wygranych przez Blankę preselekcji do Eurowizji zdecydowała się wrócić pamięcią do tamtego pamiętnego wieczoru. Zdecydowała się na absolutną szczerość.

Natasza Urbańska o preselekcjach do Eurowizji

Tegoroczne preselekcje do Eurowizji wzbudziły ogromne emocje, niekoniecznie pozytywne. Wyborowi reprezentanta Polski towarzyszyły duże kontrowersje. Pojawiły się osoby, które zaczęły podważać transparentność wyboru Blanki i jej utworu „Solo”. Mimo tego wokalistka pojechała do Liverpoolu, gdzie ostatecznie wywalczyła sobie dziewiętnaste miejsce w finale.

Wśród uczestników pamiętnego konkursu była Natasza Urbańska – prawdziwa weteranka polskich preselekcji. Po raz pierwszy wystartowała w nich w 2007 roku. Rok później otarła się o Eurowizję, zajmując w eliminacjach drugie miejsce. W tym roku z utworem „Lift U Up” była siódma. Jej show otwierał koncert preselekcyjny. Chociaż był perfekcyjnie dopracowany, a rozwiązania zastosowane na scenie robiły spektakularne wrażenie, niektórzy mieli zastrzeżenia co do wokalu Nataszy. Teraz, po pół roku, Urbańska w podcaście „Bądźmy razem. TVP” skomentowała to, co wydarzyło się w czasie jej występu.

Przy ostatniej Eurowizji [preselekcjach – przyp. red.], kiedy zdecydowałam się na rozpoczęcie występu od podwieszenia, było kilka prób, fajnych prób. To było zwariowane i chciałam to spróbować. Wyobraź sobie, że ta próba przed samym występem wyszła bardzo fajnie

– zaczęła wspominać.

Wokalistka przyznała, że to stres sprawił, że nie wszystko poszło tak, jak zaplanowała.

Po czym, nie wiedziałam, że taki stres mnie dopadnie już na lajwie, że zaczęłam od takiego jakby zatkania. To była walka. No, ale widzisz, mimo że jestem tyle lat na scenie, takie rzeczy się też mogą zdarzyć. Jestem też tylko człowiekiem. Ale już teraz wiem o tym. Co nie znaczy, że nie będę próbowała

– powiedziała Aleksandrowi Sikorze.

Natasza Urbańska na Eurowizji?

Artystka, która już 25 sierpnia zaprezentuje fanom nowy utwór „Antidotum”, nie zraża się dotychczasowymi niepowodzeniami w eurowizyjnych preselekcjach. Jak deklaruje, nie powiedziała jeszcze w tej kwestii ostatniego słowa. Wciąż zamierza walczyć o swoje marzenie o Eurowizji.

To jest fantastyczny festiwal. To jest taka szansa w ogóle pokazania się na świat. Marzę o tej scenie. Chciałabym wystąpić na Eurowizji i zrobię wszystko. Może za rok, może za dwa lata. Ja się nie poddaję

– zapewniła.

Autor: Maria Staroń

Komentarze
Czytaj jeszcze: