Nie żyje David Allan Coe. O śmierci gwiazdy country poinformowała jego żona

Nie żyje David Allan Coe. O śmierci gwiazdy country poinformowała jego żona. Artysta miał 86 lat.

Shutterstock

Najważniejsze informacje:

Nie żyje „jeden z najlepszych piosenkarzy, autorów i wykonawców naszych czasów”. Jego żona przekazała smutne wieści

Informację o śmierci artysty potwierdziła jego żona Kimberly w rozmowie z magazynem Rolling Stone. „Jeden z najlepszych piosenkarzy, autorów i wykonawców naszych czasów – nigdy nie zostanie zapomniany” – napisała. „Mój mąż, mój przyjaciel, mój powiernik i moje życie przez wiele lat. Nigdy go nie zapomnę i nie chcę, by ktokolwiek inny o nim zapomniał”. Przyczyna śmierci nie została ujawniona. W chwili śmierci miał 86 lat. 

David Allan Coe był postacią, której nie sposób było przeoczyć na scenie muzycznej. Urodzony 6 września 1939 roku w Akron w stanie Ohio, od najmłodszych lat prowadził życie na krawędzi. Jego wczesna młodość upłynęła na przemian w poprawczakach i więzieniach, gdzie – jak sam twierdził – czuł się bezpieczniej niż na wolności. „Były momenty, gdy budziłem się w areszcie po kolejnym zatrzymaniu i mówiłem sobie: ‘Cieszę się, że to już koniec; cieszę się, że wracam do więzienia, gdzie wiem, że będę bezpieczny, z dala od społeczeństwa’” – wspominał w wywiadzie z 1975 roku.

Zmarł twórca przebojów country 

Coe był nie tylko wykonawcą, ale i autorem piosenek, które na stałe wpisały się w kanon muzyki country. To spod jego pióra wyszedł m.in. przebój „Take This Job and Shove It”, który rozsławił Johnny Paycheck, a także utwory dla takich gwiazd jak Tanya Tucker. Jego własne nagrania, w tym „You Never Even Called Me by My Name” czy „The Ride”, do dziś rozbrzmiewają w radiowych playlistach. Coe był mistrzem kreowania własnej legendy – często opowiadał o swoich rzekomych wyczynach z przeszłości, choć jak przyznał jego producent Shelby Singleton: „Dziewięćdziesiąt procent tego, co ci powie, to prawdopodobnie bzdury. Myśleliśmy, że to chwyt marketingowy i tak to promowaliśmy”.

Kontrowersje i ciemne strony kariery

Kariera Coe od początku była naznaczona kontrowersjami. W drugiej połowie lat 70. i na początku 80. wydał dwa albumy „X-Rated” – „Nothing Sacred” (1978) oraz „Underground Album” (1982). Zawierały one treści uznawane za skrajnie prowokacyjne, co przez lata budziły sprzeciw i krytykę. Sam artysta tłumaczył, że były to parodie, jednak dla wielu słuchaczy i krytyków granica została przekroczona. Dodatkowo, w 2015 roku Coe przyznał się do utrudniania poboru podatków przez amerykański urząd skarbowy, a rok później został zobowiązany do zapłaty niemal miliona dolarów zaległych podatków.

Autor: Natalia Zoń

Komentarze