O sekundę od tragedii, czyli jak nie używać kierunkowskazów [WIDEO]

W sieci regularnie pojawiają się filmiki, które są bezpośrednim dowodem na to, że nie wszyscy posiadacze prawa jazdy mają odpowiednie umiejętności, by być czynnymi uczestnikami ruchu. Podobnie jest w tym przypadku.

Fakt, że kierowca nagrywający niewątpliwie się śpieszył był idealnym połączeniem drugiego uczestnika ruchu, który nie poinformował go z odpowiednim wyprzedzeniem o tym, że będzie zmieniał kierunek ruchu. Skutek mógł być tylko jeden – stłuczka.

Wniosek jest jeden - śpieszy Ci się? Lepiej zwolnij. Lepiej dojechać później, ale jednak w jednym kawałku i uważać nie tylko na siebie, ale też na innych kierowców.

Autor: Katarzyna Solecka

Komentarze
Czytaj jeszcze: