Opublikowała w sieci nagie zdjęcie. Nie zauważyła, co odbija się w kieliszku... Czujne oko teściowej nie zawiodło!

Jak w mgnieniu oka zyskać międzynarodową sławę? Wystarczy przez przypadek opublikować w mediach społecznościowych zbyt roznegliżowane zdjęcie… Potem wystarczy nagrać o tej pomyłce krótki film, a wszystko potoczy się już bardzo szybko. Ostatnio przekonała się o tym Jenny Parrish.

Niezwykła popularność zdjęcia z kieliszkiem wina...

Jenny Parrish jest jedną z amerykańskich tiktokerek, która regularnie udziela się w mediach społecznościowych. Kobietę obserwuje kilka tysięcy osób, a w jej wirtualnych galeriach znajdziemy rozmaite ujęcia z codzienności. Ostatnio w czasie wraz z mężem wybrała się na miesiąc miodowy. Kadrem z błogich chwil podzieliła się na Instagramie. Na jej koncie pojawiło się artystyczne zdjęcie z kieliszkiem wina…

Całe zamieszanie wyniknęło z faktu, że przez przypadek w szkle odbiła się autorka fotografii. Odbicie jej nagiego ciała bardzo szybko dostrzegła przyjaciółka kobiety, która postanowiła jej zwrócić uwagę na to, że prawdopodobnie pokazała odrobinę więcej niż chciała. Pech chciał, że publikację dostrzegła też teściowa tiktokerki… Zdjęcie szybko zniknęło z sieci, jednak kilkadziesiąt osób – i mama ukochanego – zdążyło ją zobaczyć w zupełnym negliżu.

Kobieta tłumaczy się z "wpadki" na TikToku

Jenny Parrish postanowiła podzielić się z wielbicielami swoją historią. Na TikToku streściła całą sytuację tłumacząc, że to naprawdę był przypadek. Jak twierdzi, nie zamierzała publikować swojej nagiej fotografii.

Wrzuciłam na Instagrama zdjęcie mojego kieliszka wina. Widać było w nim moje odbicie, a byłam całkiem naga – tłumaczy Parrish - Siedemdziesiąt cztery osoby widziały mnie nago. To o siedemdziesiąt cztery osoby za dużo. Poza tym zdjęcie widziała także moja teściowa.

Autor: Katarzyna Solecka

Komentarze