Osiedle z zakazem dla dzieci? Taki pomysł powstał na Śląsku

Na facebookowym profilu jednej z firm zajmujących się projektowaniem wnętrz dziennikarz Onetu znalazł informację o ciekawym pomyśle budowlanym. Na Śląsku ma bowiem powstać osiedle z zabudową szeregową, w której inwestor nie przewiduje zamieszkania przez... dzieci. Czy osiedle tylko dla dorosłych ma rację bytu w Polsce? Ekspertka Onetu wyjaśnia!

Nowoczesne osiedle tylko dla dorosłych

Pod koniec marca na facebookowym profilu Ekotektura pojawił się post, który zaintrygował internautów. Autorzy strony przedstawili ciekawą wizualizację nowoczesnego osiedla w stylu mocno minimalistycznym. Choć sam projekt nie budzi kontrowersji, to jednak model biznesowy inwestora osiedla spowodował dyskusję pod postem.

W sekcji komentarzy okazało się, że inwestor nie przewiduje zamieszkiwania osiedla przez osoby niepełnoletnie. Projekt jest kierowany wyłącznie dla bezdzietnych par i singli. Niektórzy weszli zatem w polemikę z osobami odpowiedzialnymi za prowadzenie profilu Ekotektura. Zaczęli zadawać pytania, co stanie się z parą, która zamieszkała już osiedlowy budynek i będzie w przyszłości spodziewała się dziecka. Przedstawiciele Ekotektura odparli, że wówczas rodzice z pewnością znajdą sobie lepsze lokum.

Co na to prawo?

Dziennikarz Onetu zapytał ekspertki od spraw rynku najmu, czy takie działania są w ogóle legalne. Jak zwykle okazuje się, że szerokie furtki w prawie pozwalają inwestorowi na wprowadzenie w życie takiego modelu biznesowego.

Deweloper lub sprzedawca może zdecydować, komu sprzedaje nieruchomość, może też uprzedzać, że jest ona przeznaczona dla określonej grupy klientów (np. prawników). Decyduje jednak tylko do momentu sprzedaży. Potem trudno to kontrolować, chyba że mamy regulaminy albo dodatkowe opłaty za określone usługi, które są moim zdaniem najskuteczniejsze. W przypadku osiedla zaprojektowanego przez pracownię Ekotektura pojawia się wzmianka, że właściciel będzie jeden, a mieszkańcy poszczególnych lokali będą najemcami. Wtedy rzeczywiście można wyegzekwować określoną strukturę, np. nie podpisując umów z klientami, którzy mają dzieci, albo nie przedłużając umowy najmu, kiedy pojawia się potomstwo […] To pokazuje, że choć teoretycznie nie można zakazać jakiejś osobie przebywania lub zamieszkiwania na danym terenie ze względu na wiek, to da się robić wiele, żeby do tego zniechęcić – oznajmiła Hanna Milewska-Wilk dla Onet.pl.

Zamieszkalibyście na takim osiedlu?

Autor: Urszula Głowiś

Komentarze
Czytaj jeszcze: