- Podczas parzenia herbaty z torebek do napoju mogą przedostawać się miliardy mikro- i nanoplastików.
- Źródłem plastiku są nie tylko torebki, ale także opakowania, proces produkcji i nawet powietrze w laboratorium.
- Nie wszystkie torebki oznaczone jako „biodegradowalne” są wolne od plastiku, a wpływ tych cząstek na zdrowie człowieka nadal jest badany.
Miliardy cząstek plastiku w filiżance herbaty – co naprawdę pijemy?
Herbata – napój z niespodzianką?
Herbata to jeden z najpopularniejszych napojów na świecie – codziennie sięgają po nią miliardy ludzi. Zazwyczaj skupiamy się na wyborze ulubionego smaku, długości parzenia czy temperaturze wody. Mało kto zastanawia się jednak, co jeszcze – poza aromatycznym naparem – trafia do naszej filiżanki. Najnowsze badania rzucają światło na niepokojący problem obecności mikro- i nanoplastików w herbacie, zwłaszcza tej parzonej z torebek.
Jak plastik trafia do herbaty?
Plastikowe cząstki mogą przedostawać się do herbaty na wiele sposobów. Źródłem mogą być nie tylko same torebki, ale także opakowania, proces produkcji, a nawet powietrze w laboratorium podczas badań. W przypadku herbaty butelkowanej plastik pochodzi z wody użytej do produkcji oraz z butelki i nakrętki. Bubble tea to jeszcze więcej punktów styku z plastikiem – od kubka, przez słomkę, aż po dodatki.
Jednak to właśnie torebki herbaty okazały się najważniejszym źródłem mikroplastików w gorącym naparze. Choć wiele z nich wygląda na papierowe, rzeczywistość bywa inna. Popularne „piramidki” często wykonane są z plastikowej siateczki, a inne torebki zawierają mieszankę włókien roślinnych i plastiku. Nawet te oznaczone jako „kompostowalne” czy „biodegradowalne” nie zawsze są wolne od tworzyw sztucznych – w testach po rozpuszczeniu celulozy wciąż wykrywano pozostałości plastiku.
Miliardy cząstek plastiku w jednej filiżance
Wyniki badań mogą szokować. W jednym z eksperymentów pojedyncza plastikowa torebka herbaty uwolniła aż 14,7 miliarda mikro- i nanoplastików podczas parzenia. Inne badania wykazały, że liczba ta może wynosić około 1,3 miliarda na torebkę. Nawet torebki z bioplastiku (PLA) nie są wolne od tego problemu – choć uwalniają mniej cząstek niż te z plastikowej siateczki, to liczba ta wciąż nie jest zerowa.





