Poruszające wyznanie Emilii Komarnickiej: „największe rzeczy rodzą się często w ciszy...”

Emilia Komarnicka podzieliła się na Instagramie osobistym wpisem. Jej słowa poruszyły internautów. „Każdy koniec - jeśli tylko mu zaufamy - może stać się początkiem” - napisała. Do publikacji dołączyła kilka prywatnych zdjęć.

Emilia Komarnicka, fot. AKPA
Emilia Komarnicka, fot. AKPA

Komarnicka pokazała prywatne zdjęcia. Takie ujęcia to rzadkość

Emilia Komarnicka to artystka o wielu talentach - widzowie znają ją m.in. z takich seriali jak „Ranczo”, gdzie wcielała się w Monikę Korczab, czy „Na dobre i na złe”, gdzie grała dr Agatę Woźnicką. Ostatnio mogliśmy ją podziwiać na parkiecie „Tańca z gwiazdami” w parze ze Stefano Terrazzino. Choć duet odpadł już w trzecim odcinku, wywołało to spore emocje wśród widzów. „Była to jedna z najlepszych par tej edycji” - pisali fani, nie kryjąc rozczarowania werdyktem jury. Część internautów spekulowała, że Komarnicka odpadła przez relacje z Terrazzino - aktorka i tancerz współpracowali już wcześniej m.in. przy spektaklu „Kto ma klucz”. Po telewizyjnych emocjach przyszedł czas na odpoczynek i rodzinne chwile, których kulisy aktorka pokazała na Instagramie.

Poruszające słowa Komarnickiej

Święta wielkanocne Emilia Komarnicka spędziła z najbliższymi. Na Instagramie pokazała, jak odpowczywała od zawodowych zobowiązań z dziećmi. Przy tej okazji podzieliła się z fanami osobistym wyznaniem. W mediach społecznościowych zamieściła szczere i poruszające słowa, które odbiły się szerokim echem wśród jej fanów. Aktorka napisała:

Wielka Noc. Przypomnienie, że każdy koniec - jeśli tylko mu zaufamy - może stać się początkiem. Że to, co się rozpada, nie zawsze jest stratą. Czasem jest koniecznym gestem życia, które robi miejsce na prawdę. Odrodzenie rzadko przychodzi w wygodzie. Najczęściej rodzi się tam, gdzie coś w nas pęka, dojrzewa, cichnie albo przestaje już udawać. Nie przychodzi przez ucieczkę, lecz przez odwagę spotkania ze sobą. Naprawdę. Do końca. Bez zasłon.

Potem podkreśliła:

Czas jest jednym z najświętszych darów, jakie zostały nam dane. Nie da się go zatrzymać, odzyskać ani odłożyć na później, ale można wybierać świadomie. Kochać dojrzale. Zmieniać się z pokorą.

Aktorka nie ukrywa, że rodzina i prawdziwa miłość są dla niej najważniejsze. Jak sama podsumowała:

Największe rzeczy rodzą się często w ciszy. Że światło zawsze ma sens - zwłaszcza wtedy, gdy poprzedza je ciemność. I że miłość w swojej najprawdziwszej formie nie tylko koi, ale przede wszystkim przemienia.

Serialowa dr Woźnicka pokazała synów

Na świątecznych zdjęciach, które pojawiły się na Instagramie Emilii Komarnickiej, główne role zagrali jej synowie: Kosma (ur. 2018) i Tymoteusz (ur. 2020). Ojcem chłopców jest Redbad Klynstra, aktor znany m.in. z „Na dobre i na złe” oraz „Ojca Mateusza”. Para pobrała się w 2017 roku, jednak w ubiegłym roku pojawiły się doniesienia o ich rozstaniu i rozwodzie.

Komarnicka rzadko pokazuje prywatne życie i ukrywa wizerunek dzieci, by chronić ich prywatność. Dlatego jej świąteczne relacje wywołały spore poruszenie wśród fanów, a szczere wyznanie wzruszyło wiele osób. „Piękne słowa pani Emilio i prawda zgadzam z tym!”, „Dobrze napisane” - czytamy w komentarzach.

Niewiele dzieci spędza tak wakacje! Emilia Komarnicka wyjechała z synami

Oceń ten artykuł 0 0