Małgorzata Potocka jako pierwsza odpadła z „Tańca z gwiazdami”
Ostatni odcinek „Tańca z gwiazdami” zakończył się nie lada niespodzianką. Z rywalizacją pożegnały się dwie pary: Natalia „Natsu” Karczmarczyk i Wojciech Kucina oraz Mateusz Pawłowski i Klaudia Rąba. Złe wieści usłyszały także kolejne dwa duety. Izabella Miko i Albert Kosiński oraz Kamil Nożyński i Izabela Skierska trafili do dogrywki, która zostanie rozegrana na początku kolejnego programu – 12 kwietnia.
Obecnie w grze o Kryształową Kulę pozostaje osiem par. Przypomnijmy, że wcześniej program musieli opuścić Emilia Komarnicka i Stefano Terrazzino, a na samym początku odpadli Małgorzata Potocka i Mieszko Masłowski. Teraz aktorka znów pojawiła się w studiu show Polsatu.
Potocka znów na planie „Tańca z gwiazdami”. „Ale radość!”
Odcinek, którego motywem przewodnim były guilty pleasures, czyli „wstydliwe przyjemności”, przyciągnął tłumy gwiazd. Swój udział mieli w nim m.in. Radek Liszewski z zespołu Weekend, Doda, Mandaryna i Bartek Wrona z Just 5. Na widowni zjawiło się sporo innych znanych twarzy – w tym wspomniana była uczestniczka show.
Pojawienie się Małgorzaty Potockiej potwierdziło, że aktorka – mimo że musiała opuścić parkiet jako pierwsza – nie chowa urazy. W zamieszczonym na Instagramie wpisie przyznała, że niezwykle cieszy się na powrót do studia „Tańca z gwiazdami”.
Wracam! Ale radość!
– ogłosiła oficjalnie.
Gwiazda nie ukrywa, że przez ostatnie tygodnie zdążyła zatęsknić za ekipą programu. „Oczywiście już z pozycji widowni, ale bardzo się cieszę, że spotkam dziś ponownie tych cudownych ludzi i wyściskam ich, bo bardzo się za wszystkimi stęskniłam” – pisała jeszcze przed odcinkiem.
Dodajmy, że wszystko wskazuje na to, że nie był to ostatni raz, gdy Małgorzata Potocka pojawiła się w tej edycji na planie tanecznego show Polsatu. Zgodnie z tradycją, na koniec programu wszystkie wyeliminowane wcześniej pary będą miały jeszcze jedną szansę, by zatańczyć na parkiecie.
Autor: Maria Staroń