Przeżył spotkanie z "mózgożerną" amebą. Opowiedział, co się stało

Ameba, która pożera mózg: brzmi jak prawdziwy horror! Niestety coś takiego wydarzyło się naprawdę. Znaczna większość umiera na skutek powikłań, pewnemu mężczyźnie udało się jednak przeżyć.

Ameba, która zjada mózg

Mowa tutaj o amebie Naegleria fowleri, za sprawą której zanotowano już co najmniej 150 zgonów w samej Nowej Zelandii, USA i Pakistanie. Ameba ta występuje w ciepłych, stojących i zanieczyszczonych wodach. Dostaje się do organizmu człowieka najczęściej przez nos, którym następnie przenika do mózgu. Ameba wywołuje groźną chorobę pasożytniczą – negleriozę. Jej skutkami jest chociażby zapalenie opon mózgowych, ponieważ przegryzione zostają błony śluzowe, a następnie ameba dostaje się do mózgu, który jest przez nią trawiony. Taki los spotkał chociażby mężczyznę z USA pod koniec lipca tego roku. Pisaliśmy o tym tutaj:

Przeżył spotkanie z amebą

22-letni Sebastian Duleon również zaraził się amebą Naegleria fowleri. Miało to miejsce sześć lat temu, kiedy był 16-letnim chłopakiem. Najprawdopodobniej do zainfekowania doszło wtedy, gdy kąpał się w jeziorze. Co warto podkreślić, do wody wszedł dwa lub trzy razy, jak sam przyznaje. Początkowo odczuwał silny ból głowy, jednak z czasem znacznie pogorszył się też jego wzrok, przez co jego rodzice postanowili natychmiast przewieźć go do szpitala. Po silnej terapii antybiotykowej i wprowadzeniu w stan śpiączki farmakologicznej, udało się wyprowadzić go ze stanu zagrożenia życia. 16-latka czekały 3 tygodnie rehabilitacji, na której od nowa musiał uczyć się pisać czy chodzić:

To było trudne, musiałem od nowa nauczyć się chodzić, pisać i robić wszystkie inne podstawowe rzeczy

– powiedział Sebastian lokalnym mediom

Niebezpieczna ameba w Polsce

Mimo że opisane przypadki ataków ameby Naegleria fowleri pochodzą z odległych zakątków świata, ten gatunek został znaleziony również w Polsce. Dokładniej może ona występować w Jeziorach Konińskich w Wielkopolsce. O skutkach ataku ameby wypowiedziała się dla portalu "Abc zdrowie" prof. Anna Boroń-Kaczmarska:

W polskich jeziorach może zdarzyć się ameba Naegleria fowleri. Przez zatoki klinowe, czyli te leżące u podstawy nosa, może dotrzeć do mózgu i tam spowodować zmiany. W swojej praktyce miałam już takiego pacjenta - młodego, mieszkającego na terenie wielu jezior. Nagle doznał ataku padaczkowego. Badania obrazowe mózgu pokazały zmianę przypominającą nowotwór, a po operacji okazało się, że to zmiana pasożytnicza.

Jakie są objawy infekcji?

Do najczęstszych objawów zarażenia się amebą Naegleria fowleri należą:

Autor: Hubert Drabik

Komentarze
Czytaj jeszcze: