"Rolnik szuka żony". Annę i Zbigniewa połączyło uczucie? Uczestnik komentuje!

Anna i Zbigniew wzięli udział w różnych edycjach programu: 'Rolnik szuka żony", ale to nie przeszkodziło im się zapoznać i... zaprzyjaźnić! Niektórzy z czujnych internautów doszukiwali się nawet w łączącej ich relacji czegoś poważniejszego. Co na to Zbigniew? Sprawdźcie, jak skomentował zaistniałą sytuację.

Nowa miłość w „Rolniku…”?

Anna zgłosiła się do drugiej edycji programu: „Rolnik szuka żony” z nadzieją na odnalezienie miłości. Wybrany przez nią kandydat – Mariusz –  był jej niezwykle bliski, jednak finalnie para postanowiła się rozstać. Także jeden z uczestników czwartej odsłony show – Zbigniew nie zdołał zaufać żadnej partnerce na tyle, by spróbować ułożyć sobie z nią życie. Udział w programie dał im jednak możliwość zawarcia nowych znajomości oraz przyjaźni, o czym świadczyć może łącząca ich relacja; Anna i Zbigniew bardzo się bowiem polubili, czego dowodem może być wiele wspólnych zdjęć zamieszczanych w sieci. Pod niektórymi z nich zaczęły pojawiać się komentarze sugerujące, że wspomniani rolnicy mogliby stworzyć udany związek! Sami zainteresowani do tej pory raczej nie komentowali tych doniesień, jednak jeden z portali postanowił poprosić Zbigniewa o słowo komentarza do tych doniesień.

„Wyłącznie przyjaźń”

Jak się okazuje, Zbyszek i Anna są sobie bardzo bliscy, ale jako… przyjaciele! Zapytany o to, z kim ten sympatyczny rolnik wybrał się na niedawne wakacje, odpowiedział w rozmowie z portalem Party.pl:

„W Turcji byłem sam z grupą znajomych. A z Anią łączy mnie wyłącznie przyjaźń”

Również sama Anna pod jednym ze swoich zdjęć podkreślała, że ze Zbyszkiem są „parą przyjaciół”. Jak widać, udział w programie przynosi nie tylko możliwość poznania „drugiej połowy”, ale też nawiązania wyjątkowych przyjaźni. A jak potoczą się losy kolejnych bohaterów „Rolnika…”? Tego dowiemy się już jesienią, bo właśnie wówczas program z Martą Manowską w roli prowadzącej powróci na telewizyjne ekrany. Będziecie oglądać?

Autor: Sabina Obajtek

Komentarze
Czytaj jeszcze: