"Rolnik szuka żony". Duże zmiany w regulaminie programu

Pandemia koronawirusa wpłynęła także na branżę rozrywkową. W najnowszej edycji programu "Rolnik szuka żony" obowiązywać będą nowe zasady bezpieczeństwa. Jedną z nich jest rezygnacja z dużych ujęć zbiorowych.

Popularny program powraca

"Rolnik szuka żony" to jeden z najpopularniejszych programów rozrywkowych emitowanych na antenie Telewizji Polskiej. Formuła telewizyjnego show została zaczerpnięta z brytyjskiego "Farmer Wants a Wife" i pokochało ją miliony Polaków.

Miłość jest również głównym celem uczestników programu. Do najnowszej edycji zaproszonych zostało czterech rolników i jedna rolniczka i to oni będą poszukiwać miłości swojego życia. Teraz, w czasie pandemii koronawirusa pewne zasady obowiązujące w programie musiały ulec zmianie.

Nowe zasady

Pandemia wpłynęła na wszystkie dziedziny naszego życia, dotyczy to także pracy na planie i zasad bezpieczeństwa podczas realizacji programów telewizyjnych. Podczas kręcenia nowego sezonu "Rolnika" uczestnicy musieli mieć mierzoną temperaturę, a osoby przebywające na planie zobowiązane były do noszenia maseczek lub przyłbic. Każdego dotyczył obowiązek regularnej dezynfekcji rąk.

 

 

To jednak nie wszystko. Choć wyżej wymienione i niezbędne zasady bezpieczeństwa mogą utrudniać nieco pracę nad programem, to nowe zasady zmienią także to, co zobaczymy na ekranie. Podczas odcinka zerowego, kiedy to bohaterowie programu prezentują się w oczekiwaniu na listy od zainteresowanych osób, nie odwiedzi ich Marta Manowska. Prowadząca program a w poprzednich edycjach osobiście spotykała się z bohaterami.

Nie zobaczymy również dużych scen zbiorowych. Produkcja programu zdecydowała się ograniczyć takie ujęcia ze względów bezpieczeństwa i stara się minimalizować ilość osób, która wspólnie pokazuje się na ekranie. Najnowszy sezon programu "Rolnik szuka żony", zrealizowany według nowych zasad, wystartuje już 13 września.

Żeby zminimalizować ryzyko, wprowadziliśmy też zmiany w formule tak, aby jednorazowo na planie przebywała jak najmniejsza liczba osób. Zrezygnowaliśmy z dużych planów zbiorowych. Rolnicy spotykają się ze swoimi kandydatkami indywidualnie

- czytamy na portalu wp.pl

Autor: Konrad Lubaszewski

Komentarze
Czytaj jeszcze: