Najważniejsze informacje:
- Ryan Gosling został odrzucony podczas castingu do serialu „Kochane kłopoty”, mimo wsparcia ze strony dyrektorki castingu.
- Wspomnienie tej sytuacji pokazuje, że nawet największe gwiazdy muszą mierzyć się z porażkami na początku kariery.
- Gosling udowodnił, że determinacja i dystans do siebie prowadzą do sukcesu, nawet jeśli droga do niego bywa wyboista.
Nie każdy startuje z pozycji zwycięzcy
Ryan Gosling to dziś nazwisko, które elektryzuje fanów kina na całym świecie. Jednak zanim stał się ikoną Hollywood, musiał przejść przez szereg niepowodzeń. Jednym z nich była nieudana próba dostania się do obsady amerykańskiego serialu „Kochane kłopoty” („Gilmore Girls”), który przez lata zdobywał serca widzów.
„Zupełnie się nie sprawdził” – kulisy castingu
Jak wspomninała dyrektorka castingu Jami Rudofsky podczas Fan Festivalu w Connecticut w 2016 roku, Gosling pojawił się na przesłuchaniu spóźniony, jednak widziała w nim potencjał do roli „chłopaka z drużyny futbolowej”. Zaprosiła go na kolejne przesłuchanie przed resztą zespołu castingowego, ale – jak relacjonowała – „zupełnie się nie sprawdził”, a pozostali członkowie ekipy zastanawiali się, czy nie zwariowała, widząc w nim kandydata.
Od porażki do światowej kariery
Choć ten epizod mógłby zniechęcić niejednego aktora, Ryan Gosling nie poddał się. Szybko udowodnił, że potrafi odnaleźć się w różnych rolach – od produkcji Disneya, przez poważne kreacje w filmach takich jak „La La Land” czy „Barbie”, aż po najnowszą rolę w ekranizacji powieści Andy’ego Weira „Projekt Hail Mary”.
Dziś Ryan Gosling jest jednym z najbardziej wszechstronnych i lubianych aktorów swojego pokolenia, a nieudany casting do „Kochanych kłopotów” to tylko ciekawostka w jego imponującej karierze.





