- „Alarum” otrzymał 0% pozytywnych recenzji na Rotten Tomatoes i trzy nominacje do Złotych Malin 2026.
- Mimo gwiazdorskiej obsady i wysokiego budżetu, film okazał się finansową i artystyczną klapą.
- Produkcję można obejrzeć w Polsce na platformie Canal+, ale widzowie powinni przygotować się na rozczarowanie.
Gwiazdorska obsada i wielkie oczekiwania
Film „Alarum” zapowiadał się na prawdziwy hit. Za kamerą stanął Michael Polish, a na ekranie pojawiły się takie nazwiska jak Scott Eastwood, Sylvester Stallone, Willa Fitzgerald, Mike Colter czy Ísis Valverde. Zdjęcia realizowano w Ohio, a produkcja otrzymała niemal 6 milionów dolarów wsparcia z lokalnych funduszy filmowych. Premiera w styczniu 2025 roku miała być początkiem triumfalnego marszu przez kina i platformy VOD. Twórcy liczyli na sukces, a szeroko zakrojona promocja tylko podsycała oczekiwania widzów.
Fabuła z potencjałem na hit
Scenariusz „Alarum” łączył elementy kina akcji i thrillera szpiegowskiego. Główni bohaterowie, Joe i Lara, to dawni rywale, którzy podczas wspólnej misji zakochują się w sobie i postanawiają uciec od swoich agencji, by zacząć nowe życie. Ich spokój zostaje brutalnie przerwany przez katastrofę lotniczą w pobliżu domu. Odnaleziony na miejscu tajemniczy dysk twardy staje się przedmiotem pożądania wielu niebezpiecznych organizacji. Wszystko wskazywało na to, że film ma szansę stać się przebojem – jednak rzeczywistość okazała się zupełnie inna.
Katastrofa w oczach krytyków
Już pierwsze recenzje nie pozostawiały złudzeń. Na Rotten Tomatoes „Alarum” uzyskał 0% pozytywnych opinii na 22 oceny krytyków, a na Metacriticu zdobył zaledwie 23 punkty na 100. Zarzuty dotyczyły przede wszystkim „banalnej fabuły”, „nijakiego aktorstwa” oraz „przeciętnych scen akcji”. Peter Sobczynski z RogerEbert.com przyznał filmowi jedną gwiazdkę na cztery, a Leslie Felperin z „The Guardian” napisała: „Film tak zły, że przynosi wstyd amerykańskiej kinematografii. A nawet nie powstał w Hollywood!”.
Złote Maliny – niechlubne wyróżnienia
W styczniu 2026 roku „Alarum” otrzymał aż trzy nominacje do Złotych Malin: za najgorszego aktora (Scott Eastwood), najgorszą aktorkę drugoplanową (Isis Valverde) i najgorszego aktora drugoplanowego (Sylvester Stallone). To niechlubne wyróżnienie tylko potwierdziło, że film na długo zapadnie w pamięć – choć nie z tych powodów, na które liczyli twórcy.
Finansowa klapa i rozczarowanie widzów
Mimo szerokiej promocji i udziału znanych nazwisk, „Alarum” okazał się finansową katastrofą. Do września 2025 roku film zarobił zaledwie 254 tysiące dolarów na rynkach międzynarodowych, w tym w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Portugalii, Kolumbii i Rosji. Produkcja nie przyciągnęła widzów do kin, a jej obecność na platformach VOD nie poprawiła sytuacji.
Gdzie obejrzeć „Alarum”?
Polscy widzowie mogą przekonać się na własne oczy, co poszło nie tak – film dostępny jest dla abonentów platformy Canal+. Czy warto? „Alarum” już teraz uchodzi za jeden z najbardziej spektakularnych niewypałów ostatnich lat i przykład, jak nawet największe nazwiska nie gwarantują sukcesu.
Autor: Katarzyna Pajączek