Spowiedź w pociągu: Jednak będzie taka możliwość? Prezes spółki komentuje

Pomysł możliwości spowiedzi w pociągach pojawił się już jakiś czas temu. Po licznych komentarzach wydawało się, że Koleje Małopolskie raczej wycofają się z takich zamierzeń. Teraz głos w sprawie zabrał sam prezes spółki.

Nietypowy pomysł

Czas przedświąteczny dla wielu wierzących kojarzy się nie tylko z kupowaniem prezentów i przygotowywaniem uroczystej wieczerzy wigilijnej, ale również z przystąpieniem do sakramentu pokuty. Z myślą o zabieganych podróżnych, którzy spowiedź zostawiają na ostatnią chwilę, Koleje Małopolskie miały pewną propozycję. Pojawił się pomysł, by w pociągach niektórych relacji do ich dyspozycji byli księża, którzy udzielaliby sakramentu. Po licznych komentarzach na oficjalnym profilu przewoźnika w mediach społecznościowych pojawiła się jednak wiadomość sugerująca wycofanie się z pierwotnych założeń. Do sprawy odniósł się również sam prezes spółki, a jego wypowiedź rzuca nowe światło w sprawie.

Jednak koleją do spowiedzi?

Jak podaje Fakt24, Grzegorz Stawowy – prezes Kolei Małopolskich – przyznaje, że pomysł o spowiedzi w takiej formie był analizowany już od września, a udział w akcji zadeklarowały dwa zgromadzenia zakonne:

„Zakonnikom tak spodobał się ten pomysł, że chcieli, aby spowiedź była organizowana nawet częściej niż w te dwa przedświąteczne dni, które zaproponowaliśmy”

– czytamy w wypowiedzi Grzegorza Stawowego dla Faktu24.

„Chciałbym, żeby ta akcja jednak się odbyła i będę rozmawiał z marszałkiem województwa małopolskiego, żeby wyraził na to zgodę”

– dodał prezes spółki. Czy to więc oznacza, że 21 i 24 grudnia, podróżując pociągiem, podróżni będą mogli się wyspowiadać? Na odpowiedź na to pytanie będziemy musieli jeszcze poczekać.

Autor: Sabina Obajtek

Komentarze
Czytaj jeszcze: