Stachursky debiutował ponad 40 lat temu. Wokalista wybiera się na artystyczną emeryturę?
Jacek Stachursky to postać, której przedstawiać nie trzeba. Jego muzyczna droga rozpoczęła się już w 1983 roku, kiedy to po raz pierwszy wystąpił na przeglądzie piosenki. Dwa lata później nagrał swoje pierwsze utwory studyjne. Dziś, po ponad czterech dekadach na scenie, wciąż nie zwalnia tempa i cieszy się niesłabnącą popularnością.
Stachursky niedawno odwiedził studio RMF FM. Podczas wywiadu został zapytany wprost o plany na przyszłość. Czy planuje przejście na muzyczną emeryturę? Jego odpowiedź była jednoznaczna:
Nie. Myślę cały czas o nowych utworach i o tym, aby starać się przekazywać radość z estrady.
Jak podkreślił, nie zamierza zwalniać tempa ani żegnać się ze sceną. Co więcej, już wkrótce fani mogą spodziewać się premier nowych utworów.
Stachursky i jego fenomen. Ta muzyka łączy kolejne pokolenia
Co sprawia, że piosenki Stachurskiego od lat nie schodzą ze sceny, a jego występy gromadzą tłumy słuchaczy w każdym wieku? O ten fenomen zapytaliśmy samego artystę. Wokalista zdradził swoje przemyślenia na temat ponadczasowości swoich hitów:
Moim zdaniem jest tak, że im podobają się te piosenki i to, że ja akurat je wykonuje tylko i wyłącznie cieszę się i mogę próbować kontynuować tę dobrą passę, bo trochę szczęścia na pewno było potrzebne, ale te kompozycje i specyficzne moje wykonanie powoduje, że im taka forma muzyczna - mimo powiedzmy sobie mojego wieku czy tam stażu - odpowiada i oni się z tym identyfikują. Identyfikują się przede wszystkim z przekazem lirycznym i samą muzyką, czyli harmonią. I to jest emocjonalne podejście do muzyki. Dlatego Jacek Stachursky cały czas utrzymuje naprawdę dobry kontakt z publicznością.
Autor: Katarzyna Solecka