Stan epidemii w Polsce. Pustki na ulicach, wyludnione miasta. Zobacz nagrania [WIDEO]

Koronawirus od kilku miesięcy paraliżuje cały świat. Już w grudniu pojawiały się niepokojące doniesienia na temat niebezpiecznego wirusa z Chin, a na początku marca oficjalnie poinformowano o pierwszym zakażeniu na terenie Polski. Z każdym dniem w sieci przybywa relacji z opustoszałych, polskich miast. Poruszające nagrania ukazujące wyludnione ulice, parkingi czy parki, jak również zdjęcia są dowodem na to, że społeczeństwo próbuje walczyć z pandemią i większość z nas stosuje się do zaleceń, zostając w domach.

Koronawirus w Polsce. Apel o pozostanie w domu, opustoszałe miasta

13 marca 2020 roku odbyła się konferencja prasowa z udziałem premiera Mateusza Morawieckiego, ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego oraz ministra spraw wewnętrznych i administracji Mariusza Kamińskiego. Premier ogłosił wówczas, że rząd zdecydował się na wprowadzenie stanu zagrożenia epidemicznego w Polsce. W tym czasie wprowadzono kolejne regulacje i zakazy, by powstrzymać szerzenie się wirusa i zmieniszyć liczbę zachornowań. Tydzień później - 20 marca 2020 roku - premier wprowadził stan epidemii. Jak zaznaczył, stan wprowadzany jest m.in. po to, żeby zapobiegać rozprzestrzenianiu się epidemii oraz wdrożyć zasady dotyczące m.in. kwarantanny

Efekty są widoczne gołym okiem. Wystarczy zobaczyć relacje z miast, które zazwyczaj tętnią życiem. Obrazy opustoszałych parków, parkingów, ulic, dworców przywodzą na myśl apokaliptyczne produkcje filmowe, to jednak bezpośredni dowód na to, że Polacy stosują się do zaleceń. W sieci możecie zobaczyć m.in. nagranie z Białegostoku w czasie stanu epidemii, które zostało zrealizowane za pomocą drona.

Koronawirus w Polsce. Stan epidemii. Co oznacza?

Wprowadzenie stanu epidemii pozwala na szereg ograniczeń, m.in.:

Zgodnie z ustawą o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi, stan zagrożenia epidemicznego lub stan epidemii - w przypadku gdy zagrożenie epidemiczne lub epidemia obejmuje więcej niż jedno województwo - w drodze rozporządzenia wprowadza minister zdrowia w porozumieniu z ministrem właściwym ds. administracji publicznej na wniosek Głównego Inspektora Sanitarnego.

Ogłoszenie stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii pozwala Radzie Ministrów określić rozporządzeniem zagrożony obszar oraz kilka rodzajów stref. Mogą być to tzw. strefy zero - zdefiniowane jako obszary, na których wystąpiły stany epidemii, bezpośrednio wokół ogniska wirusa. Podlegają one zakazom, nakazom oraz środkom kontroli. Władze mogą zakazać chorym lub podejrzanym o zachorowanie opuszczania stref zero.

Wokół strefy zero może rozciągać się strefa buforowa. To obszar podlegający takim ograniczeniom jak zakaz przemieszczania się ludzi. Rząd może też określić inne strefy - np. zagrożenia, gdzie możliwe jest ryzyko wystąpienia stanu epidemii; zagrożonego obszaru - jednej lub kilku jednostek podziału terytorialnego kraju oraz miejsca kwarantanny - odrębnych obiektów budowlanych przeznaczonych do czasowego pobytu osób chorych lub podejrzanych o zachorowanie, w których przechodzą kwarantannę.

Stan epidemii pozwala również m.in. na wprowadzenie czasowego ograniczenia określonego sposobu przemieszczania się, oraz funkcjonowania instytucji lub zakładów pracy. Zgodnie z ustawą można nakazać udostępnienie nieruchomości, lokali, czy terenów i dostarczenia pojazdów do działań przeciwepidemicznych.

Wprowadzenie stanu zagrożenia epidemicznego i stanu epidemii pozwala też na wprowadzenie czasowej reglamentacji zaopatrzenia w określonego rodzaju artykuły, obowiązku poddania się badaniom lekarskim oraz stosowaniu innych środków profilaktycznych i zabiegów przez osoby chore i podejrzane o zachorowanie, w tym obowiązkową kwarantannę i zakaz opuszczania jej obszaru.

Pusta Warszawa. Wyjątkowe ujęcia z lotu ptaka

W sieci znajdziecie również nagranie, na którym widać Warszawę w ujęciu z drona w 4K. Najpopularniejsze i najbardziej zatłoczone dotychczas miejsca w stolicy - wieją pustkami. Widok robi wrażenie! I świadczy o tym, że Polacy zastosowali się do zaleceń i zostają w domu. 

Autor: Katarzyna Solecka

Komentarze