Sylwia z "Love Island" pokazała gorące zdjęcie w bikini. Pod spodem złośliwy komentarz Mikołaja

Sylwia Madeńska wybrała się do słonecznej Hiszpanii, by pojawić się jako gość specjalny w programie "Love Island". Gdy pochwaliła się gorącym zdjęciem w bikini, pod spodem szybko pojawił się i równie szybko zniknął komentarz Mikołaja Jędruszczaka.

Sylwia Madeńska pozuje w bikini w Hiszpanii

Kilka dni temu Sylwia Madeńska, która w ubiegłym roku w parze z Mikołajem Jędruszczakiem wygrała pierwszy sezon programu „Love Island”, wyruszyła w podróż do Hiszpanii. Obserwatorzy zaczęli podejrzewać, że zwyciężczyni randkowego reality show będzie gościem specjalnym jednego z odcinków drugiej edycji. Ich domysły potwierdziły się i rzeczywiście tak się stało. Madeńska – niedługo po rozstaniu z Mikołajem i ich pożegnaniu z „Tańca z gwiazdami” – weszła do willi miłości, by jako profesjonalna tancerka zafundować finalistom lekcję tańca. W międzyczasie zwyciężczyni „Love Island” pochwaliła się na swoim profilu na Instagramie prawdziwie wakacyjnym kadrem, na którym pozuje nad basenem, ubrana jedynie w seksowne bikini.

Gorące pozdrowienia z bardzo słonecznego miejsca na ziemi! Zaraz powrót do domu, ale staram się korzystać, ile się da

– podpisała słoneczną fotografię.

Uszczypliwy komentarz Mikołaja Jędruszczaka

Wkrótce pod zdjęciem pojawiło się wiele komentarzy, w większości komplementujących Sylwię i wyrażających uznanie dla jej niedawnej metamorfozy. Co ciekawe, wtrącić swoje trzy grosze zdecydował się także były partner Madeńskiej. Mikołaj Jędruszczak zamieścił obszerny i dość zaskakujący komentarz, w którym nie szczędził swojej niedawnej dziewczynie uszczypliwości.

Szybko doszłaś do siebie po rozstaniu. Miał to być najtrudniejszy okres w życiu dla ciebie, ale widać trwał krótko. Bardzo się cieszę, że sobie poradziłaś i jesteś otwarta na nowe. Ja tak nie mam i ani myślę, żeby pokazywać nagie ciało na swoim profilu. Ale każdy robi to, co czuje. Miłych wakacji

– napisał z przekąsem.

Jędruszczak ostatecznie zdecydował się usunąć swoją wypowiedź, ale internauci nie pozwolili, by jego słowa przeszły bez echa. Uwiecznili je na screenach, które są teraz w sieci szeroko komentowane.

Autor: Maria Staroń

Komentarze
Czytaj jeszcze: