Tajemniczy lokator w sercu Warszawy. To pierwszy borsuk w Łazienkach Królewskich

Tajemniczy lokator w sercu Warszawy. To pierwszy borsuk w Łazienkach Królewskich! Zespół pałacowo-ogrodowy apeluje o ciszę i nieskładanie wizyt zwierzęciu, który po raz pierwszy zamieszkał w królewskich ogrodach.

Spacer z aparatem/Shutterstock, SŁazienki Królewskie/Royal Lazienki/Screen Facebook
Spacer z aparatem/Shutterstock, SŁazienki Królewskie/Royal Lazienki/Screen Facebook

Wyjątkowy gość wśród warszawskiej zieleni

W jednej z nor na terenie Łazienek Królewskich zamieszkał borsuk. Jak podkreślają przedstawiciele zespołu pałacowo-ogrodowego, kuny i łasice są tu znane od dawna, ale borsuk pojawił się po raz pierwszy. „Obecność borsuka to kolejny znak, że Łazienki Królewskie są prawdziwą ostoją dzikiej przyrody w sercu Warszawy. Trzymamy kciuki za jego spokojny sen i czekamy na wiosnę” – napisano na profilu Łazienek Królewskich w mediach społecznościowych.

Borsuk – nocny mark i mistrz kopania

Nowy mieszkaniec ogrodów aktualnie śpi zimowym snem, korzystając z zapasów tłuszczu, ponieważ zimą nie hibernuje całkowicie, lecz przesypia długie okresy. Borsuk to zwierzę nocne, więc spotkanie go za dnia graniczy z cudem, a czarno-białe pasy na pysku pomagają mu rozpoznawać „swoich”. Borsuk jest doskonałym kopaczem – jego potężne pazury pozwalają tworzyć rozległe, wieloletnie systemy nor, co budzi niepokój wśród ogrodników.

Apel o ciszę i szacunek dla dzikiego zwierzęcia

Łazienki Królewskie apelują do odwiedzających o zachowanie ciszy i nieskładanie wizyt nowemu mieszkańcowi. „Dlatego apelujemy o ciszę i nieskładanie ciekawskich wizyt – to najlepszy prezent powitalny dla nowego mieszkańca naszych ogrodów. Jeśli poczuje się bezpiecznie, być może zostanie z nami na dłużej – a wiosną… kto wie?” – czytamy w komunikacie. Pracownicy Łazienek Królewskich przypominają, że choć borsuk wygląda „pluszowo”, jest dzikim zwierzęciem – nie należy go dokarmiać, podchodzić do niego ani fotografować z bliska.

Oceń ten artykuł 0 0