Te zdjęcia Henia Majdana to hit! W opisie Małgorzata Rozenek zawarła ważny apel

Śledzicie instagramowy profil Małgorzaty Rozenek-Majdan? W ostatnim czasie na jej konto trafiają zdjęcia małego Henia i nie inaczej było tym razem. W opisie do fotografii z synkiem "Perfekcyjna Pani Domu" zawarła ważny apel.

Małgorzata Rozenek-Majdan i dzieci

Małgorzata Rozenek przeżywa wyjątkowe chwile; 10 czerwca na świat przyszedł jej trzeci syn, który otrzymał imię Henryk. Szczęśliwi rodzice nie posiadają się ze szczęścia, raz po raz dzieląc się uroczymi kadrami właśnie z małym Heniem. Ostatnio profil „Perfekcyjnej Pani Domu” zasiliły kadry ukazujące chwile relaksu mamy i synka w domowym zaciszu. Małgorzata Rozenek, która kilka tygodni po porodzie pojawiła się na planie „Projektu Lady”, stara się spędzać z Henryczkiem każdą wolną chwilę. Fotografie przedstawiają więc „Małgonię” z małym Heniem na kolanach, a w chwili wytchnienia towarzyszą im również psy Majdanów. Właśnie do czworonożnych pupili Małgorzata Rozenek-Majdan nawiązała w opisie do zamieszczonych fotografii, prosząc o pomoc dla psów ze schroniska.

Małgorzata Rozenek na Instagramie apeluje do internautów

Małgorzata Rozenek już niejednokrotnie udowadniała, że ma ogromne serce oraz że los zwierząt nie jest jej obojętny. W swoim opisie zwróciła się do internautów z prośbą o pomoc w znalezieniu nowego domu dla psów ze schroniska w Radysach:

W garderobie, w przerwie między ujęciami łapiemy każdą chwilę razem. Henryk co prawda wygląda na znudzonego, ale ja kocham ten czas, Gang Majdana też nie narzeka. Tym bardziej porusza historia jak ta, ze schroniska w Radysach. Ogrom cierpienia zwierząt tam żyjących jest dla mnie niewyobrażalny, tym bardziej się cieszę, że są ludzie i organizacje, które stają w ich obronie. Najważniejsze, czego te psy potrzebują, to kochającego domu. Kochani, wejdźcie proszę na moje story i poznajcie wspaniałe psy, które czekają na Waszą miłość. Może wśród nich jest Twój przyszły przyjaciel?

– czytamy w opisie.

Schronisko w Radysach

Schronisko w Radysach od lat było postrzegane jako prawdziwe piekło dla przebywających tam zwierząt. Kilkadziesiąt organizacji, fundacji i osób prywatnych, od dłuższego czasu apelowało o interwencję, twierdząc, że Radysy to piekło na ziemi, "mordownia" dla psów, które nie mają żadnej możliwości obrony. W czerwcu organizacje zajmujące się ratowaniem zwierząt w Polsce odniosły sukces i wkroczyły na teren schroniska wraz z policją i prokuratorem. Teraz tysiące psów czeka na pomoc i prawdziwy dom. Niestety brakuje też pieniędzy na ich leczenie, karmę i znalezienie nowego miejsca do życia. W sieci uruchomiono zbiórkę funduszy – pomóc może każdy!

Autor: Sabina Obajtek

Komentarze
Czytaj jeszcze: