Zielone ości i smak kurczaka
Belona, przez rybaków nazywana czasem „morskim bocianem” ze względu na swój długi, dzióbkowaty pysk, to jedna z najbardziej fascynujących ryb w naszych wodach. Przyciąga uwagę niezwykłym, wręcz egzotycznym wyglądem, ale to, co najlepsze, kryje w środku.
Jej kości mają intensywnie zielony kolor (to zasługa całkowicie naturalnego i bezpiecznego pigmentu – biliwerdyny). Z kolei delikatne, białe i chude mięso w smaku do złudzenia przypomina... drobiowe filety. Jeśli twoje dzieci kręcą nosem na „rybi” posmak, belona będzie strzałem w dziesiątkę.
Dlaczego warto spróbować belonę?
Belona to nie tylko kulinarna ciekawostka, ale przede wszystkim prawdziwa bomba witaminowa. Dlaczego polubią ją fani zdrowego stylu życia?
- Pełnowartościowe białko: doskonale przyswajalne, idealne dla osób budujących formę lub redukujących wagę.
- Kwasy Omega-3: eliksir młodości dla serca i mózgu.
- Witaminy A i D: bbają o Twój wzrok, promienną cerę oraz mocne kości.
Krótki sezon na belonę. Masz tylko chwilę
Najważniejsza zasada w przypadku belony? Kto pierwszy, ten lepszy. Sezon na tę rybę trwa zaledwie kilka tygodni – głównie w maju i na początku czerwca, kiedy przypływa w rejony Zatoki Puckiej na tarło.
W tym krótkim oknie czasowym świeżo złowioną belonę kupisz prosto z kutra w nadmorskich portach czy na lokalnych targowiskach. Co najlepsze – mimo swojego statusu rarytasu, ryba ta nie rujnuje portfela i jej ceny są bardzo przystępne.
Jak przyrządzić belonę, żeby zachwycić podniebienie?
Jej mięso daje ogromne pole do popisu w kuchni. Nie musisz być szefem kuchni z gwiazdką Michelin, żeby wyszła genialnie:
- Tradycyjnie smażona. Delikatnie oprószona mąką i usmażona na maśle klarowanym.
- Z grilla lub pieca. Zamarynowana w cytrynie, koperku i czosnku, upieczona w folii, zachowa niesamowitą soczystość.
- Wędzona na gorąco. To absolutny hit wybrzeża. Wędzona belona ma głęboki, lekko dymny aromat i rozpływa się w ustach.
Źródło: RMF24





