Kradzieże samochodów w Polsce
Są dane dotyczące kradzieży samochodów w Polsce w 2025 roku. Obserwujemy pozytywną tendencję – liczba takich incydentów spadła o 10,8 procenta i wynosiła dokładnie 4751 skradzionych pojazdów. To już czwarty rok z rzędu, kiedy odnotowuje się mniej zakończonych sukcesem akcji złodziei – wynika z analizy IBRM Samar.
Dodajmy, że w 1999 roku dokonano kradzieży aż 71 543 samochodów. W 2005 było to 45 292. Najnowsze dane pokazują więc, że do takich sytuacji dochodzi znacznie rzadziej i właśnie taka tendencja się utrzymuje. Zawdzięczamy to na pewno wzrostowi poziomu bezpieczeństwa – zarówno samych pojazdów, jak i monitorowanych przestrzeni publicznych.
Tutaj kradnie się najwięcej samochodów w Polsce
Dane IBRM Samar pokazują, że najwięcej samochodów w kraju w 2025 roku skradziono w województwie mazowieckim – wynik 1811 to aż 38% wszystkich odnotowanych przypadków. Z tego 1146 incydentów zarejestrowano tylko w Warszawie. Z drugiej strony najmniej akcji złodziei przeprowadzono w opolskim i podlaskim: kolejno 48 i 47 kradzieży.
Ten samochód kradnie się najczęściej
Wspomniany ranking wyróżnia też konkretny model samochodu, który najczęściej padał łupem złodziei w ubiegłym roku. Tutaj też obserwujemy podobieństwo ze statystykami z przeszłości: najwięcej odnotowanych incydentów dotyczyło Toyoty: 950 pojazdów. To o 3,6% więcej niż rok temu, tym samym to też jedyny przypadek wzrostu liczby kradzieży marek w pierwszej dziesiątce niechlubnych danych. Na kolejnych miejscach znalazły się: Audi (397), BMW (385), Volkswagen (344) i Mercedes (250).
Jeśli chodzi o statystyki dotyczące konkretnych modeli, złodzieje najczęściej kradli Toyotę Corollę, Toyotę RAV4 i Toyotę C-HR. Dane pokazują, że łupem padają pojazdy stosunkowo nowe, maksymalnie dziesięcioletnie. Co ciekawe, odnotowywano też sporo incydentów z udziałem aut rzadkich na polskich drogach, w tym: Jeep Wrangler, Range Rover Sport, Porsche Cayenne czy Maserati Levante.





