W Chinach możesz kupić małżonkę… na targu!

Nie możesz znaleźć drugiej połówki? Jest rozwiązanie! ;)

Wydawałoby się, że targ to miejsce, gdzie możemy zaopatrzyć się w świeże warzywa, smaczne owoce, czy wątpliwej jakości odzież. Okazuje się, że w Chinach podejście do tej sprawy jest nieco inne. Są bowiem targi, na których można… kupić przyszłą żonę.

Spokojnie, nie chodzi tu o bestialski handel ludźmi, a bardziej o niecodzienną formę biura matrymonialnego. Sposób działania jest dość prosty, a zarazem nieco dziwaczny. Na targi przychodzą rodzice, których dzieci, mimo przekroczenia 30stego roku życia wciąż nie mają narzeczonych. Na własną rękę próbują więc znaleźć partnera dla swojej dorosłej pociechy.

Na przygotowanych wcześniej kartkach wypisują najważniejsze cechy swoich dzieci – wiek, wzrost, zarobki i posiadany majątek. Często dzieje się to bez wiedzy samych młodych.

W jaki sposób reagują na to sami zainteresowani?
Zobaczcie film Krzysztofa Gonciarza:

Komentarze
Czytaj jeszcze: