W kartonach do pizzy wykryto szkodliwą substancję!

Z tej informacji z pewnością nie ucieszą się fani pizzy na wynos. W kartonach wykorzystywanych to transportowania tego dania stwierdzono obecność szkodliwej substancji. To bisfenol A, który rozregulowuje gospodarkę hormonalną i może mieć działanie rakotwórcze.

Bisfenol A w kartonach do pizzy

Włoscy naukowcy wzięli pod lupę opakowania do pizzy na wynos. Wyniki ich badań są  niezwykle niepokojące. Okazuje się, że dwa na trzy przebadane kartony zawierały wysokie stężenie bisfenolu A. To substancja wykorzystywana do produkcji tworzyw sztucznych, która ma niekorzystny wpływ na ludzkie zdrowie. Z badań, które opublikował włoski miesięcznik „Salvagente”,  wynika że na jej działanie najbardziej narażone są młode kobiety. To dlatego, ze bisfenol A rozregulowuje gospodarkę hormonalną. Może mieć też działanie rakotwórcze. Włoscy naukowcy twierdzą, że substancja ta przedostaje się z kartonu do pizzy, a następie do organizmu osoby, która ją zje.

Winny recykling?

Włoscy naukowcy zwracają też uwagę na jeszcze jedną ważną kwestię. Bisfenol A w ogóle nie powinien się znaleźć w kartonowych opakowaniach. Według badaczy substancja trafiła tam w wyniku produkcji pudełek z papieru poddanemu recyklingowi, co w tym kraju jest całkowicie zabronione. Podkreślają też, że problem dotyczy nie tylko Włoch, ale także innych miejsc na świecie. Do przeprowadzonych badań użyto bowiem kartonów do pizzy produkowanych dla różnych państw świata.

Dlaczego bisfenol A jest szkodliwy

O szkodliwości bisfenolu A pisano już jakiś czas temu. Jest to substancja chemiczna, stosowana m.in. elektronice, motoryzacji, czy optyce. Bisfenol można niestety spotkać również w plastikowych opakowaniach na żywność m.in. torebkach w których gotujemy kasze i ryż. Substancja ta może mieć szkodliwy wpływ na ludzkie zdrowie. Na jego działanie najbardziej narażone są kobiety.

„Ponieważ związek ten ma budowę podobną do żeńskich hormonów, może rozregulować gospodarkę hormonalną w żeńskim organizmie i powodować na przykład zbyt szybkie dojrzewanie”

- powiedział  prof. Tadeusz Szmańko z Katedry Technologii Surowców Zwierzęcych i Zarządzania Jakością Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu w rozmowie z portalem wp.pl 

Autor: Adrianna Raszyk

Komentarze
Czytaj jeszcze: