Walki w Rossmannie!

W znanej sieci drogerii trwa wielka promocja na kosmetyki do makijażu. Zdenerwowane i niezadowolone klientki na organizatorach oferty nie zostawili suchej nitki!

Od 20 do 28 kwietnia w sieci drogerii Rossmann ponownie czekają nas gigantyczne przeceny. Produkty będzie można kupić za połowę ceny. Niestety półki tuż po otwarciu sklepu są puste. A klientki czekające na jego otwarcie rzucają się na siebie wyrywając produkty z rąk. Zobaczcie co napisały na oficjalnym profilu społecznościowym marki:

„To co dziś się działo to poezja, wróciłam podrapana i poobijana od koszykow, przyszłam na 9 i przy otwarciu sklepu laski puściły się biegiem i zastanawialy się co kupić tuż przy gablocie tarasujac przejście innym już zdecydowanym klientom a panie które miały pomagać więcej przeszkadzały ;) w dodatku włożyłam sobie tusz z lovely jeden z ostatnich, które były na widoku gdzie potem zobaczylam, ze ktoś sobie go wziął z mojego koszyka jak schylalam się po puder, pozdrawiam”

„Nigdy więcej takich promocji, bo kobiety najwyraźniej w naszym kraju mózgi pogubiły. Nie skorzystałam z promocji, chciałam kupić tylko gąbkę do mycia ciała, ale to, co się naoglądałam to mnie zatkało. Nie wiedziałam, że żyję w buszu. A podobno to mężczyźni to ta silniejsza i prymitywniejsza płeć...”

„Rozumiem duże zainteresowanie promocją, bo sama z niej skorzystałam, ale to co się dzieje w drogeriach, przechodzi ludzkie pojęcie :O Z jednego Rossmanna wyszłam z pustym koszykiem i zażenowaniem. Ludzie, trochę szacunku, godności...”

„Dziś kupowałam kosmetyki w Rosmannie nie wiedząc o promocji. Rabat ńie został naliczony przez ekspedientkę, a ja o akcji dowiedziałam się dopiero w domu. Czy ktoś miał podobną sytuację? Nie chodzi mi juz nawet o te pieniądze, ale o bezczelne traktowanie klienta. Czy moim zadaniem jest upominanie się o realizację przez sklep warunków promocji? Jestem niesamowicie rozczarowana...”

„szkoda tylko że już od rana w trzech sklepach nie było towaru. Jak się robi promocje to trzeba zaopatrzyć sklepy”

„Drogi Rossmannie, zamówienie zaczęłam składać ok. północy i ciągle wyskakiwały mi błędy. Postanowiłam spróbować o 6. Udało się zamówić, zapłacić - wszystko ok, ucieszyłam się. Teraz jestem zła, ponieważ przez 10 godzin nie dostałam żadnej informacji na temat zamówienia. Postanowiłam wejść na konto i okazało się, że zamówienie zostało anulowane, bo produkty są niedostępne. Teraz się pytam po co dajecie możliwość zakupu online i wymagacie zapłaty z góry, skoro okazuje się, iż nie są one realizowane w pierwszej kolejności? Teraz nawet nie mam po co iść do sklepu, bo półki są puste, a dostaw jeszcze nigdy podczas tej promocji nie doświadczyłam...”

Komentarze