Wpadka na ceremonii otwarcia igrzysk. Rosjanie nie chcieli, by ktoś to zobaczył! [WIDEO]

W piątek w Chinach rozpoczęły się XXIV Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Ceremonia otwarcia igrzysk jest zawsze spektakularnym wydarzeniem, które z zainteresowaniem oglądają miliony osób na całym świecie. W trakcie organizacji tak wymagającego widowiska nie trudno o wpadkę. Przekonali się o tym Rosjanie, którzy będąc organizatorami igrzysk w 2014 roku, popełnili gafę. Później próbowali to ukryć przed wszystkimi!

XXIV Zimowe Igrzyska Olimpijskie w Pekinie otwarte!

W piątek oficjalnie rozpoczęto XXIV Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Organizatorem zostały Chiny, które po prawie 5 tys. dni ponownie powitały Olimpiadę. Tyle czasu minęło bowiem od Letnich Igrzysk Olimpijskich, które w 2008 roku organizował Pekin. Jako pierwsi na pekińskim Stadionie Narodowym zaprezentowali się Grecy, którzy zgodnie z tradycją zawsze rozpoczynają defiladę sportowców-uczestników igrzysk. Chorążymi polskiej reprezentacji byli: panczenista Zbigniew Bródka oraz snowboardzistka Aleksandra Król.

Piękne ceremonie otwarcia, przy których nie trudno o wpadkę

Wystrzały fajerwerków, występy muzyków, niesamowite pokazy świetlne i oczywiście... zapalenie znicza olimpijskiego – to nieodłączne elementy ceremonii otwarcia igrzysk olimpijskich, którą oglądają miliony widzów na całym świecie. To też okazja dla wielu państw, którzy jako organizatorzy olimpiady, mogą pokazać swoje artystyczne możliwości. Przy realizacji tak spektakularnego widowiska nie trudno jednak o wpadkę. W 2014 roku przekonała się o tym Rosja – organizator XXII zimowych igrzysk.

Wpadka podczas otwarcia Igrzysk w Soczi. Rosjanie próbowali ukryć to przed całym światem!

Ceremonia otwarcia zimowych Igrzysk w Soczi w 2014 roku jest uznawana za bajkową i jedną z najbardziej spektakularnych. Nic dziwnego, bowiem była najdroższym tego typu wydarzeniem w historii igrzysk. Choć ceremonia była wielkim widowiskiem dla widzów, to nie obyło się bez wpadek. O jednej z nich mówił głośno cały świat. Tuż na początku wydarzenia wyświetlono pięć gwiazdek, które miały uformować się w koła olimpijskie. Niestety, jedna z nich zachowała się niesfornie i nie rozświetliła się w pełni, co wywołało spore zaskoczenie na twarzach widzów.

Co ciekawe, Rosjanie bardzo chcieli, aby o tej wpadce nikt się nie dowiedział. W rosyjskiej telewizji moment awarii zastąpiono nagraniem próby do ceremonii, gdzie wszystko poszło idealnie. Błąd na wydarzeniu został jednak szybko wychwycony przez internautów i światowe media. Żartowano nawet, że "piąte koło nie zrobiło swojego coming outu". Nawiązywano w ten sposób do homofobicznego prawa obowiązującego w Rosji.

Humorystyczne podejście do wpadki...

Po tym, gdy nie udało się ukryć technicznej wpadki przed całym światem, Rosjanie postanowili zamienić ją w żart. W trakcie ceremonii zamknięcia XXII olimpiady tancerze uformowali cztery koła olimpijskie. Ostatnie z nich, podobnie jak na początku ceremonii, nie uformowało się. Podejście z dystansem do drobnej awarii rozbawiło widzów i znacznie poprawiło wizerunek organizatorów, którzy na początku ośmieszyli się przed całym światem.

Będziecie śledzić Zimowe Igrzyska Olimpijskie?

Autor: Hubert Wiączkowski

Komentarze
Czytaj jeszcze: