16-latek zwisał kilka metrów nad ziemią! Brawurowa próba ucieczki przed policją

Dantejskie sceny w mazowieckim Raciążu. Policjanci zatrzymali 18-latka, który okradł staruszka w jego własnym domu. Nastolatkowi towarzyszył 16-letni uciekinier z ośrodka wychowawczego, który próbował uciec przed policją w brawurowy sposób: skoczył z dachu i zawisł na przewodach elektrycznych!

fot. KPP w Płońsku

Raciąż. 18-latek napadł na starszego mężczyznę

Do tego zaskakującego zdarzenia doszło na ul. Błonie w Raciążu w województwie mazowieckim. 19 października 2021 roku raciąscy mundurowi zostali powiadomieni o napadzie na 75-letniego mężczyznę. Z relacji niepełnosprawnego seniora wynikało, że napastnik wdarł się do jego mieszkania, uderzył go pięścią w twarz, a następnie zabrał mu pieniądze. Z uwagi na niepełnosprawność, która utrudnia mu poruszanie się, oraz brak telefonu komórkowego, starszy pan nie mógł wezwać policji.

Napastnik uderzył seniora pięścią w twarz i zabrał mu pieniądze. Poszkodowany z uwagi na problemy z poruszaniem się i brak telefonu, nie mógł o tym fakcie nikogo powiadomić

– relacjonuje kom. Kinga Drężek-Zmysłowska, oficer prasowy KPP w Płońsku.

Mundurowych o brawurowym rabunku powiadomił dopiero jego kolega, który odwiedził 75-latka kolejnego dnia. Zgłaszający przekazał funkcjonariuszom policji, że za przestępstwa odpowiada 18-letni mieszkaniec Raciąża. Policjanci natychmiast przystąpili do jego poszukiwań. Szybko wyszło na jaw, że nastolatek przebywa najprawdopodobniej w jednym z pustostanów, który jest oddalony kilka ulic od miejsca, w którym młody mężczyzna miał dokonać rozboju.

Brawurowa ucieczka 16-latka zakończyła się wypadkiem

Raciąscy policjanci natychmiast przeszli do sprawdzania kondygnacji opuszczonego budynku. W trakcie przeszukiwania natrafili na 18-latka, który próbował wyjść przez właz na dach. Jego próba ucieczki zakończyła się jednak porażką, bowiem po chwili nastolatek wpadł w ręce policji. Podczas interwencji okazało się jednak, że młody mężczyzna nie był sam. Towarzyszył mu 16-latek, który wcześniej miał problemy z prawem i uciekł ze świętokrzyskiego ośrodka wychowawczego.

Kolega 18-latka zdecydował się na brawurowy sposób ucieczki. Poszukiwany 16-latek wszedł na dach, a następnie zeskoczył z niego i zawisł kilka metrów nad ziemią, chwytając się przewodów energetycznych! W ten sposób chciał przejść na drugą stronę ulicy, aby uciec przed policją. Niestety, podobnie jak jego znajomy, także odniósł porażkę. Przy próbie przechodzenia doszło do groźnie wyglądającego wypadku, bowiem nastolatek puścił się przewodów i runął kilka metrów w dół wprost w ręce mundurowych.

Chłopak, który był osobą poszukiwaną, wszedł na dach, a następnie próbował po przewodach przedostać się na drugą stronę ulicy. W pewnym momencie spadł z wysokości kilku metrów, po czym wstał i próbował uciekać. Jednak na darmo, bo szybko został zatrzymany przez policjantów

– dodała rzeczniczka prasowa płońskiej policji.

Poważne konsekwencje dla nastolatków

Na szczęście 16-latkowi nie stało się nic groźnego. Z lekkimi potłuczeniami ciała został zabrany przez ratowników medycznych do szpitala. Gdy opuścił placówkę po badaniach, został przewieziony przez policjantów do ośrodka wychowawczego w województwie świętokrzyskim, gdzie zgodnie z decyzją sądu musi przebywać do momentu osiągnięcia pełnoletności.

Surowszych konsekwencji może spodziewać się natomiast jego 18-letni kolega. Śledczy po zebraniu materiału dowodowego przewieźli nastolatka do prokuratury, gdzie postawiono go przed obliczem prokuratora. Jak się okazało w toku śledztwa, napad na starszego i niepełnosprawnego 75-latka, to tylko jedno z jego przewinień. Najbliższe 3 miesiące młody mężczyzna spędzi w areszcie. Grozi mu do 12 lat więzienia.

Funkcjonariusze ustalili, że młodzieniec kilka tygodni temu, w jednym ze sklepów na terenie miasta, dokonał kradzieży artykułów o łącznej wartości ponad 800 zł. Na wniosek prokuratury, decyzją sądu, młody mieszkaniec powiatu płońskiego został tymczasowo aresztowany na okres 3 miesięcy. Za przestępstwo rozboju kodeks karny przewiduje karę nawet do 12 lat pozbawienia wolności

– przekazała kom. Drężek-Zmysłowska.

Autor: Hubert Wiączkowski

Komentarze
Czytaj jeszcze: