25-letnia kulturystka zmarła z powodu popularnego suplementu diety!

Pochodząca z Australii Meegan Hefford marzyła o wzięciu udziału w zawodach kulturystek, dlatego przeszła na dietę. Kobieta zaczęła też stosować jeden z najczęściej używanych przez trenujących suplement. Skutki okazały się tragiczne. Kobieta zmarła.

Ta wieść z pewnością zjeży włos na głowie niejednej osoby, która wolny czas spędza na siłowni, a swoją dietę wzbogaciła o odżywkę białkową, z której robi się proteinowe shake'i.

Meegan Hafford padła ofiarą mody na bycie fit. Kobieta przeszła na dietę białkową, którą wspomagała proteinowym napojem uznawanym za suplement diety. 25-latka chciała wziąć udział w zawodach kulturystek. Przez ostatni czas czuła się ospała i to był sygnał, że coś dzieje się nie tak. Skutki okazały się śmiertelne. Kobieta została znaleziona nieprzytomna w swoim apartamencie. Niestety nie udało się jej uratować. Hefford osierociła 7-letnią córkę i 5-letniego syna.

Zbadano przyczyny śmierci, młodej i, wydawałoby się, pełnej zdrowia Hefford. Sekcja zwłok wykazała, że kulturystka cierpiała na hiperamonemię – zaburzenie metaboliczne, podczas którego pojawia się wysokie stężenie amoniaku we krwi. Przy tej chorobie konieczne jest wykluczenie z diety białka. Niemająca świadomości o swoim problemie Meegan stosowała zabójczą dla jej organizmu dietę. Teraz jej rodzina domaga się, by dostępność odżywek dla sportowców została mocno ograniczona.

Komentarze
Czytaj jeszcze: