Amy Winehouse odeszła 4 lata temu. Dziś mija kolejna rocznica tragedii

Brytyjska wokalistka Amy Winehouse zmarła 23 lipca 2011 roku. Miała zaledwie 27 lat. Wspaniała artystka zdążyła za życia wydać tylko dwie płyty. Miała problemy z alkoholem i narkotykami. Śmierć piosenkarki wstrząsnęła światem. Film biograficzny na jej temat wejdzie do polskich kin za 2 tygodnie.

Amy miała niepowtarzalny głos, a jej druga płyta "Back in Black" przyniosła Brytyjce gigantyczny sukces. Fani chcieli słuchać jej muzyki na żywo, ale z powodu stanu w jakim znajdowała się wokalistka koncerty często były odwoływane. Amy nieustannie zmagała się z uzależnieniem od alkoholu i narkotyków, a ogromna ilość wypalanych przez nią papierosów spowodowała u gwiazdy rozedmę płuc. Do tego dochodziła jeszcze depresja i bulimia, do których Amy sama przyznała się publicznie.

Artystka zmarła w wyniku wypicia dużej ilości alkoholu po wcześniejszym okresie abstynencji. Cztery lata temu znaleziono Amy martwą w jej domu w Londynie. Odeszła wybitna wokalistka, której kariera mogłaby z czasem rozwinąć się fenomenalnie.

W tym roku powstał dokument biograficzny o Amy Winehouse, który miał światową premierę w połowie maja. Polskie kina muszą poczekać jeszcze do 8 sierpnia. Niżej prezentujemy zwiastun do filmu "Amy", w którym wykorzystano nieznane do tej pory prywatne nagrania z życia artystki:

Posłuchajcie też najlepszych utworów Amy:

Komentarze
Czytaj jeszcze: