"Big Brother". Uczestniczka została zgwałcona? Skandal na pół Europy

Format "Big Brother" od wielu lat budzi ogromne kontrowersje, jednak mimo tego wciąż chcą go oglądać miliony widzów na całym świecie. W różnych edycjach programu wybuchały rozmaite skandale. To, co wydarzyło się w hiszpańskim "Big Brotherze", dogłębnie poruszyło opinię publiczną.

„Big Brother”. Gwałt przed kamerami?

Szokujące wydarzenia miały miejsce w hiszpańskiej odsłonie reality show „Big Brother”. Uczestniczka programu miała zostać zgwałcona przed kamerami. Chociaż zajście miało miejsce przed dwoma laty, dopiero niedawno te wstrząsające fakty ujrzały światło dzienne. Wszystko za sprawą hiszpańskiej gazety „El Confidencial”, która dotarła do niepublikowanych nigdy materiałów i zdecydowała się nagłośnić sprawę.

Uczestniczka hiszpańskiego „Big Brothera” miała dowiedzieć się o domniemanym gwałcie dopiero w pokoju zwierzeń. Wcześniej, po zakrapianej alkoholem imprezie, nie była świadoma tego, co się dzieje. Kolega z programu miał zaprowadzić pijaną kobietę do łóżka i wykorzystać seksualnie. Uczestniczka programu próbowała protestować, jednak ostatecznie straciła przytomność. Jak opisuje „El Confidencial”, produkcja programu nie zareagowała od razu. Głos Wielkiego Brata wydobył się z głośników dopiero po kilku minutach.

Uczestniczka „Big Brothera” o tym, do czego doszło feralnej nocy, dowiedziała się dopiero w pokoju zwierzeń. Produkcja programu uznała, że najlepiej będzie poinformować ją o wszystkim, przedstawiając kobiecie nagranie z całego zajścia. Uczestniczka była wstrząśnięta tym, co zobaczyła. Gdy włączono film, nie chciała go oglądać. Chciała uciec z pokoju zwierzeń, jednak drzwi były zamknięte. Kazano jej czekać i nadal nagrywano.

Materiały przekazano właściwym służbom

Mężczyzna, który miał dopuścić się domniemanego gwałtu na koleżance z programu, został usunięty z programu dzień później. Antonio Madrid, prawnik uczestnika reality show, w wypowiedzi dla BBC zaprzeczył wszelkim oskarżeniom. Materiały dokumentujące zajście, które miało miejsce w domu Wielkiego Brata, zostały przekazane przez produkcję reality show odpowiednim służbom.

Endemol Shine Group odpowiedzialna za format „Big Brother” w oświadczeniu dla BBC podkreśliła, że produkcja nigdy nie miała zamiaru emitować materiałów dokumentujących domniemany gwałt. Producent przyznał, że informowanie kobiety o wszystkim w pokoju zwierzeń było błędem.

Autor: Maria Staroń

Komentarze
Czytaj jeszcze: